• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Sierpień 2012

pomylilam watki wiec przeklejam tu
Dzisiaj moja "grzeczna" dziewczynka już lepiej, psykuje mi znowu równo, wczoraj znów sie dowiedziałam że mnie nie kocha i sie wyprowadza z domu, także zdrowieje zdecydowanie:-p oczywiście wieczorem byłam już najpiękniejszą i najkochańszą mamą na całym świecie:cool2:
Tymek za to cały czas wyje, nie chce jeść, nie chce pić, ale wydaje mi się że to jednak zęby, pcha wszystko do buzi i ślina leci ciurkiem. A ja mam cycki jak balony. PRzykleił się do mnie i wisi,w chustę go zapakowałam, a młodej bajki zapuściłam bo i tak nic nie zrobię z nim z przodu. Jak uśnie to go przełoże...

ale wasze to maja spanie, Tymek śpi jakies 14h/dobe, a w nocy dalej tragedia, przynajmniej po 6 pobudek
 
reklama
Dziewczyny ja tylko melduję, że u nas masakry ciąg dalszy, ja już piaty dzień mam gorączkę 39, nie śpię nocami, wczoraj dostałam antybiotyk, jeść nie mogę, bo nie mogę przełykać a żeby mnie totalnie pogrążyć zadzwonili właśnie ze żłobka, że Natalia na wysypkę na buzi i temperaturę i że to wirusówka bo trzy dni temu chłopiec z jej grupy też to złapał! :baffled:

jestem wykończona..
 
Cześć kochane :),

U nas noc "jak zwykle", bo chyba mogę już tego określenia użyć, niestety. Do 1 śpi ładnie, potem co kilkadziesiąt minut się wybudza i tak do 5. Dzisiaj naprawdę na rzęsach chodzę, jestem nieprzytomna. Wlewam w siebie kawy, ale nie działają. Ledwo ciągnę. Może to też ciśnienie, nie wiem. Na szczęście mój Wrzaskun uśmiechnięty.

Mąż się na mnie obraził:confused2:

katjusza współczuję:-( Ściskam wirtualnie, zdrowiejcie!!! Jak wzięłaś antybiotyk to powinien Cię postawić na nogi szybko. Biedna Natalka, ale tak już w żłobkach jest. Swoje odchorować musi:no:

k8libby Mani drzemka wieczorna, w przeciwieństwie do tego, co tu piszą dziewczyny nie służyła. Ta jedna jedyna. Wieczorem po niej miała straszne kłopoty ze spaniem. Ja tak sobie Ciebie czytam i myślę, że może być problemem cykl dnia i nocy. Fifi strasznie długo śpi rano:szok: Może zwyczajnie ten dzień mu się wydłuża. A jak jest, kiedy odpuścicie i kładziecie go i kąpiecie o tej 22? Też był ryk?

gosha u nas, jak już wspominałam wielokrotnie też gorsze noce...Zdecydowanie gorsze. Też mniemam przez ząbki (oby!). W dzień jest ok na szczęście. Zdrówka i wytrwałości dla Was :*

Miłego dnia!
 
katjusza- współczuje i siły zycze....
ja dziś rnao myślałam że mnie w kaftanie za chwilę wezmą, jedno wyje i drugie wyje a ja nie mam czasu się wysikać. Macierzyństwo...:confused2:
Ale teraz mlody tak ślicznie śpi, tylko musze odciągnąc mleko bo mi za chwilę cyce eksplodują, on nie chce jeśc a zbiera się i zbiera.
Aia ja młodego wzięłam do swojego łóżka w nocy, mężowi też to odpowiada bo nie musi mi go podawać. I tak i tak się budzi co chwilę a przynajniej nam jest choć trochę wygodniej. Tylko szersze łózko by sie przydało :-D
 
ja młodego wzięłam do swojego łóżka w nocy, mężowi też to odpowiada bo nie musi mi go podawać. I tak i tak się budzi co chwilę a przynajniej nam jest choć trochę wygodniej. Tylko szersze łózko by sie przydało :-D

jestem na tym samym etapie, tylko jak jeszcze Natalia rano przychodzi to już jest masakra, obracać się trzeba na trzy-cztery..:eek:
 
Katjusza oj biedulko, może jakaś babcia podratuje?
Gosha
ja dzisiaj to samo, na zawołanie obie kupę robią, Laura chciała nocnik sama opróżnić w kibelku, a Ninka po łopatki się urządziła, masakra :no:
 
hej dziewuszki

Ja w totalnym niedoczasie. Wczoraj byłam w pracy, dzisiaj pracuję w domu, bo przyjaciółka siedzi sama i muszę ją wspomóc do świąt. Więc dopiero udało mi się przebrać z piżamy, zjeść obiado-śniadanie i wziąć prysznić, bo od 8 rano przy kompie non stop. Staś z moją siostrą został wyekspediowany na spacerek.
Nocki znowu kiepskie. Śpi od 20 tak do 12 lub 1, potem pobudki co 2 godziny na jedzenie, i około 5 już butlą się kończy bo on głodny i spać nie chce, a u mnie pustki. Muszę się zacząć kłaść z nim wcześniej spać, bo jak on uśnie o 20 to ja chulaj dusza piekła nie ma, i siedzę zwykle do 23, 24, bez sensu.

Katjusza miejmy nadzieję, że antybiotyk pomoże i lada moment będzie lepiej. Choć pewnie po tylu dniach temperatury będziesz mega słaba. Masz jakąś pomoc? Dajesz radę z karmieniem piersią?
 
reklama
Trochę Was pewnie podenerwuję tym co teraz napiszę. Jak ja lubię te 3 godzinne drzemki Tymka :D wypiłam spokojnie kawę, poczytałam forum, pogadałam z koleżanką przez telefon, posprzątałam kuchnię bo od wczoraj burdel został, ogarnęłam pokoje, pozamiatałam, pomyłam podłogi włącznie z korytarzem, bo teraz mnóstwo błota się niesie, wstawiłam pranie, wyrzuciłam śmieci i ugotowałam zupę cebulową :D (pierwszy raz w życiu ją gotowałam, ale chyba wyszła całkiem niezła. Mama ma po drodze kupić grzanki to jak wróci z pracy to spróbuję). A teraz spokojnie czekam na pobudkę mojego szkraba, który pewnie się zaraz obudzi bo śpi od 11:10. Potem pewnie padnie ok 17 na 0,5-1 godzinną drzemkę a potem o 19.30-20 już na noc.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry