kakakarolina
Fanka BB :)
Irisson wygląda na wrodzone
( liczę że troche przejdzie jak do zabawki będzie umiala podejść (za dwa miechy:-()
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
A wcześniej od 22.00 (wtedy zamknęłam oczy) do 22.30 (wtedy wstał Witek na jedzenie), potem od 23.00 do 2.30 (wstał Witek na jedzenie ale mąż mu postanowił nie dawać i przetrzymał go) od 3.00 drzemka do 3.30 kiedy to usłyszałam z drugiego pokoju "mamaaa mleczkooo" (nie dała się zalulać więc kuchnia, butelka, mleczko, woda, czajnik, za gorące, ostudzić), potem o 4.00 uszłyszałam "mamaaa jeszcze mleczkooo" (skończyła się poprzednio woda w czajniku i cholera w filtrze więc woda do filtra, czekać, woda do czajnika, gotować, mleczko), o 4.30 usłyszałam "mamaaa - choć", poszłam bez pantofli, do 5 rano co próbowałam wstać z łóżeczka to słyszałąm "mama siedź" (stopy mi zmarzły będę miała znowu katar), na szczęście usnęła w ostatniej chwili i zdążyłam wskoczyć do łóżka żeby usłyszeć bełkotliwe "ymamm -ma" Wikiego, więc szybciutko chyc go do łóżka na cycka, jednego, drugiego a ten mały bąk zasnąć nie chce
więc powiedziałam dosyć - wsadziłam go do kołyski, która stoi po stronie męża, odłożyłam się do łóżka i czekałam pod poduszką kiedy mąż się obudzi (ale ze mnie zołza) - o 5.20 nie wytrzymał, wstał, wsadził go do wózka i zalulał, o 5.30 się położył, zamknęliśmy oczy a gdy je otworzyłam była 7.49 - Natalia do 8.15 ma być w żłobku, więc zerwaliśmy się jak za starych studenckich czasów ;-) Jak karmiłam o 5 rano to przez głowę przeszły mi wszystkie najgorsze wspomnienia związane z ciążą i porodem, włącznie z wizualizacją bólu, potem sobie przypomniałam, że ostatnio wciąż mi się śni, że skądś uciekam, a potem zapytałam męża, czy my na pewno chcemy to trzecie dziecko - powiedział, że tak i odwrócił się na drugi bok.. Mogłam go jeszcze o to zapytać jak wstał do niego o 5.20 spod ciepłej kołdry ;-))


ja mojego też tak podpuszczam własnie nocami i się pytam czy chce trzecie, bo on chce a ja nie ;-) 
niestety chciał uciec przez dziurę w ścianie do garażu ale się biedny ni zmieścił, tzn kot się zmieścił tyłem wlazł ale tego kurczaka ciągnął ciągnął i wielce zdziwiony że się nie da
więcej już nic nie kradł