gorgusia
Fanka BB :)
Witajcie tutaj...
ja na moment, bo się z niczym nie wyrabiam.
LaRemi- współczuję Ci i chorej córeczki i Twojego złego samopoczucia. Oby szybko wszystko wróciło do normy. Odpoczywaj teraz i zbieraj siły kochana!
MieMie-ja też kupiłam żyrafkę Kacowi. W sumie ją polubił tylko bardzo boi się jej piszczenia
I u nas tak sobie... Kacper od kilku już wieczorów daje pokaz przed spaniem. Nie wiem o co chodzi. Do tego to rozszerzanie diety kiepsko idzie i mnie do dołuje, bo on w ogóle najchętniej teraz by nie jadł. Dziś zjadł tylko 500ml przez cały dzień... Niby wygląda,że jest ok, przedwczoraj był badany i nic złego się nie działo. Martwi mnie,że jest takim marudnym dzieckiem... stękanie to jego ulubione zajęcie. A teraz żeby zwrócić na siebie uwagę to kaszle. Jak tylko od niego odchodzę zaczyna kaszleć....
I jakoś tak mi smutno. I wyrzucam sobie,że to pewnie ja coś źle robię.
Przepraszam,że tak smęcę. Wiem,że niektóre z Was mają większe problemy i dzielniej je znoszą niż ja swoje w sumie małe.
Dziś siostra powiedziała mi,że może go ktoś urzekł
jej córeczka też się tak darła i darła i w końcu ciotka odmówiła jakieś modły, popaliła wianuszki i przeszło 
ja na moment, bo się z niczym nie wyrabiam.
LaRemi- współczuję Ci i chorej córeczki i Twojego złego samopoczucia. Oby szybko wszystko wróciło do normy. Odpoczywaj teraz i zbieraj siły kochana!
MieMie-ja też kupiłam żyrafkę Kacowi. W sumie ją polubił tylko bardzo boi się jej piszczenia

I u nas tak sobie... Kacper od kilku już wieczorów daje pokaz przed spaniem. Nie wiem o co chodzi. Do tego to rozszerzanie diety kiepsko idzie i mnie do dołuje, bo on w ogóle najchętniej teraz by nie jadł. Dziś zjadł tylko 500ml przez cały dzień... Niby wygląda,że jest ok, przedwczoraj był badany i nic złego się nie działo. Martwi mnie,że jest takim marudnym dzieckiem... stękanie to jego ulubione zajęcie. A teraz żeby zwrócić na siebie uwagę to kaszle. Jak tylko od niego odchodzę zaczyna kaszleć....
I jakoś tak mi smutno. I wyrzucam sobie,że to pewnie ja coś źle robię.
Przepraszam,że tak smęcę. Wiem,że niektóre z Was mają większe problemy i dzielniej je znoszą niż ja swoje w sumie małe.
Dziś siostra powiedziała mi,że może go ktoś urzekł
jej córeczka też się tak darła i darła i w końcu ciotka odmówiła jakieś modły, popaliła wianuszki i przeszło 
:-) liczę że wyrośnie a jak nie to trudno charakteru nie zmienię a kochać będę równie mocno tyle że szybciej osiwieję ;-)
Ja już dawno stwierdziłam, że nie ma co kupować na stronach sklepów nieznanych. Za bardzo boję się właśnie takich sytuacji... Poza tym nigdy przenigdy nie robię zakupów w firmach, które nie podają nawet adresu pocztowego a jedyną formą kontaktu jest mejl albo komórka. Za dużo teraz naciągaczy. A nawet jeśli nie naciągacz tylko po prostu problem finansowy, albo ogólnie pojedynczy problem akurat z moim zamówieniem, to nie ma gdzie ich nawet szukać. A z tego co widzę to ta firma nie podaje adresu pocztowego. No chyba że ja na szybko znaleźć nie potrafię... Edit:, o przepraszam. W regulaminie podali adres do reklamacji.
. Nie wpadłabym na takie coś
. A może go ząbki urzekają, co
? Jak tam u Was wygląda sprawa z zębami? No, albo po prostu taki charakter, tak jak pisze MieMie. A co do zachowania - nie zauważyłaś może czy Kacper nie zachowuje się inaczej jak widzi Ciebie a inaczej jak Ciebie nie ma? Lewek już pisała o tym, że tak jest u niej. A u mnie dokładnie tak samo. Jak jestem w pokoju z Tymkiem, on leży sam na macie to chwilkę się pobawi a potem jest cały czas yyyyy yyyyyy... Jak wyjdę do kuchni - jest cisza
. Postoję chwilę pod drzwiami żeby się upewnić - cisza
.
Wiec nie przejmuj sie, bo te nasze male szkraby sa bardziej cwane niz myslimy i wiedza jak mame podejsc. A i racja tez to co Aasi pisze, ze to my wiecej sie uzalezniamy od dzieci niz one od nas. Bo jesli Kacek by ktoregos dnia sam sie soba ciagle zajmowal i wcale cie nie nawolywal, to nie pomyslalabys "kurka, cos jest nie tak, on mnie nie potrzebuje juz?" Pewnie cos w tym stylu by Ci zaswitalo