reklama

Sierpień 2012

OJ Mart, smutno gdy dopada taka szara, ponura momentami zawodowa rzeczywistość. Z drugiej strony też fajne uczucie, gdy się czuje jak ważną osobą jest się dla własnego dziecka.

Bejbi,super wierszyk :) Proszę, jak Cię natchnęło.

A ja zaliczyłam aerobik,wymęczyłam się, wypociłam i super,bo już odpadam ze zmęczenia. M dzielnie zaopiekował się Lilą, fajnie czas spędzili. Gdy wróciłam, mała się do mnie uśmiechnęła i wyciągnęła rączkę jakby mnie chciała przytulić. To było cudne. Była już wybawiona, zmęczona, więc zrobiliśmy szybką kąpiel, później karmienie i mała usnęła w mgnieniu oka. Ja już też usypiam :)

Dobrej nocy dziewczyny. Jesteście dla mnie inspiracją - od pewnego czasu uczę się gotować i lubić gotowanie - no i uczę się robienia świadomych zakupów. Ostatnio nawet zakupiłam dla próby ser grana padano, o którym wspominała wielokrotnie Asia, musiałam spróbować. Wracając z fitnesu kupiłam też olej z pestek winogron do ciasta marchewkowego z przepisu Ewy Wachowicz, który robię jutro (tak poza tym bardzo polubiłam oglądać jej program "Ewa Gotuje" - dużo ciekawych dla siebie rzeczy się z niego dowiedziałam, a do tego przepisy z książek Ewy są naprawdę proste i wiele z nich mi wychodzi :)). K8 super to ciacho Ci wyszło, wygląda na smaczne :)))
Zaczynam więc powoli wychodzić z niechęci do gotowania,co bardzo mnie cieszy :) Chcę się uczyć i to jest najważniejsze :)

Poza tym dziś znalazłam informację, że w tym klubie fitness, do którego pojechałam, organizowane są w soboty zajęcia dla mam z dziećmi do 1 r.ż. Coś czuję, że niedługo się na nie z Lilą wybiorę, myślę, że będzie fajna zabawa.

Po raz kolejny - jak dobrze, że jesteście :)))
 
reklama
mój M też ma urodziny i nie wiem czym go zaskoczyć...
rok temu zorganizowałam mu tort, gości i nawet prezent kupiłam (niech żyje allegro) i sie kompletnie nie spodziewał, bo ja tylko leżałam w łóżku jak zwłoki i do niczego się nie nadawałam, więc niespodziana niespodzianka się udała, tylko goście nie wiedzieli o ciąży i myśleli że mam depresję:)

teraz chyba wystarczy za prezent jak mu tego dnia NIE powiem "o takiej godzinie to już trzeba było nie wracać na noc do domu tylko nocować w pracy"

gorgusia, dobre z tą czapką, ja bym chyba na zawał zeszła jakby mi moje dziecię przy takich manewrach zasnęło:-D ja ubieram młodego jak już wszyscy są pozapinani po zęby coby ryku było jak najmniej:)

Mart, mój też woła mama przy jękach i płaczach, prawie od samego początku, a jak mówię mężowi żeby poszedł do niego to czasem mi odpowiada: przecież ciebie woła!

bejbi, że ty masz jeszcze natchnienie wiersze pisać- chylę czoła
 
Olga, też nad tym myślałam muszę zapytać babeczki z eco sklepie ona prowadzi uprawę, ale na moje oko nie bardzo. Co nie znaczy, że później nie będę podawać.

MieMie, u mnie w lodówce zawsze jest peccorino, parmezan, ricotta, mascarpone oj i dlatego M walczy na siłowni z kilogramami, a tak na prawdę parmezan ma najwięcej wapnia ze wszystkich serów. We Włoszech podają je kilkomiesięcznym dzieciom:-) Spróbuj też kiedyś oryginalnej fety, nie podróbki polskiej, jest droga 12 zł ale ten smak;-)

bejbi, szalona kobieto jeszcze wiersze piszesz!

Ja powiem kolejny raz podziwiam wszystkie matki pracujące. Ja wychodzę rano tylko w śr, a wstawałam o 5 żeby ogarnąć dom, nastawić pranie, ugotować obiad dla nas, dla Uli, zrobić śniadanie itd. Muszę Ulę wyszykować na przyjście mamy, sama się "zrobić" do kancelarii i mojej mamie zrobić rozpiskę uff ale czas na forum jest;-)

Martwi mnie ta Nina, irisson się bardzo martwi jest bardzo przybita:-( Boi się, że to jakaś wada wrodzona ale ja w to nie wierzę, będzie dobrze:tak:
 
Ostatnia edycja:
o matko, właśnie na psim forum w temacie "ciążowym" dziewczyna napisała że jej raczkująca córeczka spadła z kanapy na podłogę (na koc) i straciła przytomność, zaczęła sinieć, odzyskała oddech przy sztucznym oddychaniu które robiła jej przerażona matka... przyjechała karetka, wzięli ją do szpitala, miała wstrząs mózgu... na szczęście już wszystko dobrze!
 
W przepisie Aventa do spageti też podają parmezan :)
Ciasto wyszło mega smaczne, M zabrał do biura a w domu zostały 2 kawałki dla mnie i mojej mamy do kawy :)
Mamy mega odwilż w Szczecinie. Na termometrze już jest +5, a ma być 8. Wszystko płynie, kupy spod śniegu wychodzą. Tego nie lubię najbardziej...
No i deszcz pada...
 
Asia ja też bardzo się zasmuciłam jak przeczytałam wieści ze szpitala od Irisson. Miejmy nadzieję, że takie badania czasem trzeba powtórzyć bo u malucha wszystko się zmienia jak w kalejdoskopie a zwłaszcza po infekcji mogą być jakieś dziwne zapisy. Oby to było tylko przejściowe. A pisała co dalej? Czekają na jakieś dalsze diagnozowanie? czy powtórne EKG? Co teraz? Mój Staś w 23 tc miał zdiagnozowaną niedomkniętą zastawkę trójdzielną - co ja się wtedy namartwiłam i nastresowałam. W 27 tygodniu na powtórnym echo serduszka wszystko się domknęło i nie było śladu po ewentualnej wadzie.

K8 ciasto wygląda super! U nas też odwilż, i nie jest fajnie, ciemno, mglisto, mokro. Ale w sumie miałam już dość tych mrozów. Jest wreszcie ciepło
 
Oj mam nadzieję, że u Niny Irisson będzie wszystko dobrze.Niedawno dobre wieści, że jest poprawa, a to ekg nie do końca Irisson pewnie jest wykończona psychicznie i fizycznie. Oby jak najszybciej wróciły do domu.

Olga, taka sytuacja, jaka przytrafiła się tej matce jest straszna. Ja już oczami wyobraźni widzę Lilę za jakiś czas, jak zacznie raczkować, a później chodzić. Myślę, że będzie żywym dzieckiem, przy którym będzie trzeba mieć oczy dookoła głowy i wyprzedzać myśli. Są rzeczy, których i tak się nie przewidzi,bo pomysły i wyobraźnia dziecka są nieograniczone.

Asia, właśnie piszesz o tych serach. Ostatnio kupiłam na spróbowanie Ricottę i w sumie ona jest taka jak dla mnie mało wyrazista. Właściwie nie wiedziałam, do czego się jej używa, do momentu, w którym nie poczytałam w necie, że można do ciast, można do lasagne, cannelloni. A Ty do czego używasz Ricotty i Mascaropne? Czy tylko do ciast i deserów?

My za chwilę zbieramy się na spacer, u nas też odwilż, jest cieplej więc pochodzimy trochę. M i tak wraca późno, bo po pracy jedzie na zakupy i pobuszować w Castoramie, więc dziś spędzamy typowo babski dzień :)

Aha, dziewczyny, co to są za produkty baby, o których piszecie? Szpinak baby, marchewka baby? Gdzie je można kupić w razie potrzeby?
 
Ostatnia edycja:
Ech...oby z Ninką było wszystko w porządku. Biedna Irisson. Strasznie mi jej szkoda.

Olga- nawet sobie nie wyobrażam takiej sytuacji... Dzieci mojej siostry też ciągle mają jakieś przygody. Ostatnio jej 2,5 letni syn wszedł na stół, założył sobie koc na głowę i zaczął biegać-oczywiście spadł na podłogę. Widziała to tylko jego 6-cio letnia siostra, a my tylko słyszeliśmy. W ogóle Miko ciągle z poobijaną głową. Niedawno uderzył się o kant łóżka i rozciął skórą kilka milimetrów od oka. Krew się lała i miał limo przez tydzień....
 
Cześć kochane :),

Strasznie mnie przygnębiły wieści od Irisson:no:. Biedactwa. Mam nadzieję, że to nic i lekarze dmuchają na zimne!

Mart no masz...Nie dość, że powrót do pracy, to jeszcze z opieką kłopoty:-( Mam nadzieję, że się szybko wyklaruje i jak najszybciej będziesz mogła w spokoju ducha zostawiać Stasinka z mamą:tak:

MieMie gratuluję fintesu :szok: No, na taki wysiłek to ja bym się nie zdobyła chyba. Ledwo biegam pod blokiem:-p
A te Baby to są takie malutkie po prostu wersje dużych warzyw:-). Taka mini marcheweczka mała, małe listki szpinaczku itp. Nie mam pojęcia czy są smaczniejsze, pewnie tak, bo inaczej nikt by tego nie kupił.
Od siebie i Mani polecam mrożonki Horteksu do "zupek". Mają pyszną, słodką marchewkę:tak: Kupiłam kilka razy, w różnych miejscach normalną marchewkę, ale tak jak myślałam zimą jest okropna, gorzkawa, Mania nie chciała tknąć:cool2:

Olga masakra...:baffled: Dobrze, że już dobrze. Padłabym chyba, gdyby dziecko mi zsiniało i straciło przytomność. Nawet nie mogę o tym myśleć bo cierpnę cała...
Chociaż...Ja byłam bardzo ostrożna, ale mój brat to podobno był żywioł. Ciągle obity chodził:sorry2:. Mania chyba też taka będzie...Już teraz miała kilka dziwnych przygód, choć ledwo pełza:-p A to w fotel się wbiła, a to pod łóżko wturlała i przywarła paszczą do nóżki:szok:

Miłego dnia :*
 
reklama
Hey, sorki, że się nie odzywam, ale jakoś czasu nie mam i mam takie zaległości na forum, ze już raczej nie nadrobię :baffled: Przeczytałam aż ostatnią stronę, więc za dużo się nie poodnoszę :-D

Aż mnie ciary przechodza jak czytam wątek szpitalny.. biedna Irisson, domyślam się jak musi się martwić, już się tyle nastresowała z Laurą, teraz z Niną.. jeju, oby wszystko było dobrze!!!
U Agnieszki też pewnie nerwówka, tak sie nastawiała na tą niedzielę, a tu teraz czekać nie wiadomo ile, pewnie już by chciała wiedzieć czy operacja będzie potrzebna czy też nie.

Olga ale sytuacja, tego będę bała się najbardziej jak zostawię małego z nianią, sama to jestem przewrażliwiona i raczej ciągle mam oczy dookoła ( co ostatnio skutkuje brakiem czasu na forum, bo mój mały bąbel uskutecznia próby raczkowania :-p ). Na szczęście już wszystko dobrze.

MieMie a gdzie ten klub fitness? Ciekawe jak wyglądają takie zajęcia, brzmi fajnie :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry