reklama

Sierpień 2012

Ja znowu na szybko

te chandry i spadki samopoczucia ktore mamy to ja mysle ze tez duzo robi ta wsgrętna pogoda, okropny niz, szaro, mokro, smętnie. ja bardzo reaguje na złą pogode, na zmiany.

Asia, Kakakarolina, moj w dzień tez aniołek, super humor, bawi sie, jest pogodny, cudowny. a w nocy niespokojny i sie budzi. teraz od 20 byly juz 3 pobudki.

Tez ciagle mysle o Irisson i Nince.

ale tez o Ag ieszce i Kubusiu.
 
reklama
U nas też dzisiaj nocka okropna, ale ja już odkryłam kiedy te noce u nas są złe. OStanio MAciej pomija ostatnią drzemkę i ostatni raz śpi ok.13.30 wstaje 14,30-15 i nie można go juz potem uśpić. Wieczorem pada ok.18.30 i w nocy budzi się. A jak ma drzemkę okoł 16.30, to potem spanie 19.30 i jest o.k. Dzisiaj mam w planach przypilnowanie tego;-)
Ja jak widzę krzywdę dzieci to przełączam program w tv, szczególnie mnie wzrusza takich maleństw bezbronnych. JA się wzruszam, a mój M złości i puszcza takie wiązanki, zę głowa mała
Dzag super, ze Tymek o.k.
Ninka dzielna dziewczynka.
Ja na miejscu Agi to bym z tym czekaniem zwariowała chyba. Podziwiam ją za tą wytrwałość
 
Ja musze sie pochwalic. Przespana noc. karmienie rano dopiero o 6 (obudzilam sie o 5 bo Junior juz nie spal i czekalam jak zakwili za jedzeniem). Mam nadzieje ze tak zostanie. tyle ze my pozno chodzimy spac bo 22-23 (ostatnie karmienie ok 21)
za to postepowo moj syn to len. na szczescie w na watku o postepach zaczely sie tez odzywac mamy takich leniuszkow, jak moj. Junior nie obraca sie na boki nawet. Wczoraj zaczal cos kombinowac i w efekcie obracal sie jak wskazowka zegarka. ale na brzuch nic a nic. Od 12 lutego rehabilitacja 2 razy w tygodniu... grrrrrr...
Watek szpitalowy przerazajacy (przeczytalam niedawno). Chyba nie bede czytac, bo smutno mi sie od razu robi. Biedne chore malenstwa! I do tego sa takie, ktorych nie ma kto przytulic... :(

Wczoraj byla u nas przyszla niania - mloda dziewczyna bez doswiadczenia. Kolezanka brata, ktora znam i to duzy plus. Chyba Junior ja zaakceptowal, bo nie plakal (a zdarza mu sie jak np dziadkowie rzadko u nas bywaja to sie boi i wrzeszczy i wtedy tylko z mamusia). Teraz zaczynamy po kilka godzin w tygodniu oswajanie sie i nauke. I musimy caly bajzel przeniesc na dol, zeby dziewczyna nie chodzila z mlodym po schodach, bo o wypadek nietrudno. Zakupilismy materac do kojca taki do spania i kojec bedzie sluzyl za lozeczko. Miejsce do przewijania zorganizuje sie na kanapie i bedzie ok. Od kwietnia niana wkracza do akcji na 10 godzin dziennie.
 
Cześć kochane :),

Zmieniłam sobie awatara i suwaczki, to z okazji lutego:-p Coraz bliżej wiosny. Idą zmiany, więc się zmodernizowałam;-)

U nas na zewnątrz syf straszliwy. Wszystko płynie i cuchnie...Ble. Właściciele psów w miastach wiedzą najlepiej, że tuż po stopniałym śniegu to nastaje najpsakudniejszy czas spacerowy.

Na domiar cuchnącego kot sąsiadów zrobił sobie u nas w ogródku zimową kuwetę jak się okazało dopiero teraz. Wcześniej się nie kapnęłam, niby łaził ciągle przed naszym oknem, ale myślałam, że ot tak, niewinnie...To co się dzieje woła o pomstę. Kupa na kupie, w niektórych miejscach kilka poziomów. Jestem zohydzona do cna :no: Jak przeschnie to trzeba będzie to wynieść szpadlem...FU!
Ironia losu. Zawsze sprzątam po Teśku, a przed oknem takie coś:baffled:

domi u nas jest podobnie. Im lepiej się Mania wyśpi koło 16, tym potem lepiej śpi:tak: Ja wywożę ją na spacer w tych kluczowych godzinach, wtedy mam pewność, że pośpi trochę.

pokah dobrze, że Junior zaakceptował nianię :tak: Macie jeszcze mnóstwo czasu, więc na pewno się poukładacie odpowiednio.

Miłego dnia mamuśki!
 
Jeszcze wczoraj po przeczytaniu posta Dzag o tym małym chorym chłopcu którego mama zostawiła w szpitalu to po postu nie mogłam usnąć pół nocy. I nie mogłam się doczekać aż Staś wstanie na jedzenie żeby go utulić i normalnie ryczeć mi się chciało. nie wiem jak matka może zrobić coś takiego, normalnie bym wolała pracę stracić nie spać nie jeść, ale nie zostawiłabym dziecka w szpitalu.
 
pokah to ja dołączam do szczęśliwie wyspanych w nocy :D Wczoraj była jedna pobudka o 3, a dzisiaj o 5!!!! Czyli przespał ciągiem 9 godzin!!! Ja już od 4 nie spałam bo mnie cyce bolały, cała mokra byłam i z tetrą na cycach leżałam. A w dodatku jak się Tymek o tej 5 obudził to zjadł tylko z jednego i usnął. Na siłę go przystawiłam do drugiej piersi ale ewidentnie nie miał już ochoty, pociągnął 3 razy olał jedzenie. Obudził się chwilę przed 8 cały zadowolony. Ciekawe czy to taki jego wybryk czy już mu tak zostanie to ładne spanie. Teraz też już śpi od pół godziny :)

Okropne są takie sytuacje kiedy małe dziecko zostaje samo w szpitalu. Karolinka, masz rację że w sytuacji większej ilości dzieci w domu czasem nie ma innego wyjścia, chociaż moim zdaniem zawsze można to jakoś zorganizować. Niestety w większości przypadków zostawianych dzieci w szpitalu, kryje się za tym jakaś patologia.... wiem co mówię bo nie jedno takie dziecko widziałam... I zawsze było mi strasznie przykro jak na to patrzyłam, a teraz jak mam swoje dziecko to już w ogóle w głowie mi się to nie mieści.

U nas od rana strasznie ponuro. Prawie cały czas pada. A taką miałam ochotę na spacer z Tymkiem. No zobaczymy, może koło południa się poprawi i uda nam się wyjść.
 
Kakakarolina oczywiście są różne sytuacje, ale chyba zgadzam się z Marcią, że nawet samotna matka nie jest sama na świecie, są znajomi, sąsiedzi, choćby jedna osoba z rodziny która może pomóc, koleżanka, no nie wiem, też mi się wydaje że można coś zrobić w takiej sytuacji, tylko trzeba widzieć problem. Ludzie czasem mają takie pomysły i takie rzeczy robią zupełnie świadomie i bez pardonu, że ciężko uwierzyć, a jednak. Tak jak Marcia pisze, patologii wokół pełno.

A u nas dalej jedzenie i przytulanie nocne. Nie to żebym była nieszczęśliwa że mam mojego bąbelka obok siebie przez część nocy, ale zazdroszczę wyspanym mamom :-)
 
Ostatnia edycja:
Ehhh dziś taki dzień że najchętniej położyłabym się obok małej, któr śpi już 2 godziny... nic sie nie chce a dom wygląda tak, że wstyd aby ktoś przyszedł. To chyba przez te pogody tak jak pisze Mart.
Ciekawe co u Agnieszki tak mi "chodzi po głowie" i jak Laura Irisson wytrzymuje bez Niej. 3majcie się ciepło dziewczyny!
Ostatnio też zastanawiałąm się czy u kruszki wszystko ok. Którego miała wracać?

O właśnie o Irisson przeczytałam! suuuuuper!
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry