Cześć kochane poweekendowo

,
U nas fajnie leniwie minął ten czas. Uwielbiam jednak jak jesteśmy wszyscy razem i nigdzie się nam nie spieszy

Do tego śliczna pogoda w niedzielę była, nałapaliśmy trochę słońca i od razu człowiekowi lepiej się zrobiło:-)
Mania nieco dłużej sypia znowu, więc mamusia, pomimo nocnego wstawiania wyspana i w całkiem niezłej formie psychofizycznej

Cieszę się, bo "zaraz" do roboty, a w szkole nie ma przebacz, albo jesteś na pełnych obrotach i w szampańskim nastroju, albo ciężka orka
U nas jakoś ząbki przystopowały...Dwie dolne jedynki są już całe na "powierzchni" od dwóch miesięcy. Manita ślini się na potęgę, ale reszty ani widu ani słychu. Tak może być, że wyjdą dwa a potem cisza?
Irisson witaj z powrotem

Strasznie się cieszę, że już jesteście w domciu i wszystko dobrze się skończyło. Oby sztafeta chorobowa już dobiegła końca. Wiosna idzie

!
gosha współczuję, mam nadzieję, że już paskudztwo odpuściło!
dzag biedaki...A jaka jest oficjalna diagnoza? Zapalenie płuc? Jak nie robią nic ponad to, co moglibyście sami w domu robić, to ja bym pryskała przy takim stanie rzeczy, grasujących wirusach i inszej parchaciźnie...
nejbi jesteś naprawdę tytanem pracy. 4 na stanie, a Ty nie dość, że dom obrabiasz, na forum masz czas, to jeszcze wiersze piszesz

Szacun
asia to już ponad rok nie masz paskudy?! No rewelacja

Ja po ciąży mam straszne okresy...Nie miałam pojęcia, że można tak konać z tego tytułu

I ta ilość, hektolitry

Właśnie zakończyłam swój 5 dniowy maraton. Jedno dobre, że krócej trwają teraz. Kiedyś 7 dni lekką ręką trzymały;-)
Miłego dnia :*