u nas ze snem jeszcze dobrze, Młoda śpi o 9:30 pół h, po 12 śpi do 3h i o 16:30 pół h, o 19 idzie spać o 22 dostaje flachę, albo wytrzymuje do 6-7, albo jeszcze zje o 2

;-)
weekend minął szybciutko w bardzo miłym towarzystwie, moja siostra przyjechała z siostrzenicą Blanką lat 4, mamie z Laurką chatę rozniosły, ale jak się ślicznie bawiły, serio Ci co mówią, że jedno dziecko przy drugim się chowa to mają 100% racji ! Nina zachwycona, ciocia nie mogła się od niej oderwać, nawet wujek się w opiekowanie w kręcił, a ta zadowolona, w ogóle nie płakała :-) a że chłopy popiły, to musieliśmy z mężem po nocy na pieszo wracać do domu, Laura spała z Blanką, moja mama z Niną, a mój mąż na bani zwiedzał miasto, he he więc mieliśmy super noc bez dzieci, o 9 obudziło mnie słoneczko zaglądające przez okno, a nie słoneczko wrzeszczące "wyyyyyyyyyyyspałaaaaaaaaaaaaaam się"
no i też przejrzałam wory po Laurce, bo Nina ma dobre 74, więc 80 też powyciągałam, przekładając składnicę ciuchów u mamy, to się czuję jakbym w dobrym lumie była
chwaliłam się że cała brokuł mi wykiełkował?

teraz czekam na poziomki :-)
edit: a i jeszcze NInie dzisiaj zrobiłam

sowy mi się krzywo wszyły i ten szew zamykający poduchę średni, ale ogólnie jestem zadowolona :-)