Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

Nie mam zamiaru opowiadać nawet mojej babci czemu nie karmię bo nie chcemy mówić innym o swoich planach. Przez to mam jednak chandrę bo tak myślę czy te 8 m- cy to nie za krótko ją karmiłam:-( Myślałam, że to odstawianie pójdzie wolniej i w maju już będę znów w ciąży, a tu odstawienie trwało jeden dzień, a teraz czekam na ten okres i czekam, ehhh no nic przynajmniej jest piękna pogoda.
Oczywiście pryskamy na spacer. Trzeba w końcu korzystać pełną piersią z tego wychowawczego, skoro już się trafił;-)
Jak mnie to zawsze wpieniało...Co to kogo obchodzi jak się karmi?! Nie mam pojęcia jak można być na tyle bezczelnym, żeby, nie dość, że pytać, to jeszcze nosem kręcić. Na wątpliwą pociechę napiszę, że ja, kończąc karmić piersią w 3 tygodniu życia Mani spotkałam się nie raz z ostentacyjną naganą, nie zawsze werbalną, ale wyczuwalną. Strasznie mnie to bolało, bo sama miałam olbrzymie wyrzuty, a tu jeszcze człowiekowi kopa...
Szczęśliwie szybko się uporałam z żalem, ze sobą. Uśmiechnięta, najedzona Manita przekonywała mnie każdego dnia, że to była dobra decyzja i zaczęłam całkiem olewać pytania o karmienie i posapywania "jak to nie karmię piersią?!". Zbywałam zwykle uśmiechem. Grunt to wilk syty i owca cała. 
Jakoś w słońcu bardziej syf wyłazi
A pobudka rano juz o 6!!!!! i to od razu z placzem i ni jak nie da sie ululac jeszcze na troche. Matko co za durny okres.
Leniuszek ..