Hej dziewczyny!A tu oczywiscie tradycyjnie jak na weekend przystalo pustki na forum.Heh a w powszedni dzien nie nadazam czytac.No nic aby do poniedzialku:-)No ja dzis mam dobry humor od rana mimo ze szaro-burej pogody ciag dalszy.Nie rozumiem,hormony chyba szaleja a moze to wczorajszy dzien wychodzi.Bo jednak pojechalam do miasta i chodzilam 5 godz po sklepach.Bylam mega padnieta,brzuch ciagna ale psychicznie super odpoczelam.No i lowy sie udaly.Kupilam Luizce 5 przeslicznych bluzeczek,leginsy, spodniczke i spodenki na lato.A sobie brazowa tuniczke:-)Sempe chyba twoj len na mnie przeszedl bo mam tyle roboty ze glowa mala .Musze zrobic pranie,upiec jakies ciasto,zrobic obiad posprzatac a nic mi sie nie chce.Zainspirowana waszymi pomyslami na slodkie -zrobilam dzis jedynie krowki jak na razie .Wyszly super:-)Dzis utknelam na godz w piwnicy.Aby tylko zdazylam wejsc ,to ktos mnie zamkna
Cale szczescie ze napatoczyl sie tz bo bym siedziala tam do niedzieli pewnie wrr.Uslyszal jak ktos bezskutecznie usiluje otworzyc drzwi i mnie uwolnil za to dostal ogromnego buziaka bo juz mnie brzuch zaczal bolec od tego szarpania drzwiami
Ale to nie popsulo mi humoru
Czary jakie czy co?Dwa dni chodzilam wsciekla jak osa a tu taka odmiana nagle.Irisson przeslij jakis promyczek sloneczka do mnie ,bo tez chce na spacer a deszcz i wietrzysko malo glowy nie urwa.A z rzygajacych to jeszcze ja wiernie cie wspieram.Ha no i wydalo sie kto nie przeczytal mojego posta w ktorym napisalam ze uciekla mi emka bo mnie rzygansko dopadlo.Nu nu nu!!!zeby mi to bylo ostatni raz:-)zartuje oczywiscie.A co do chlopskich fochow,to u mnie na razie spokoj.Tylko mi przykro bo z tesciowa mijamy sie bez slowa jak obce:-(Ale to juz sie nie zmieni,za duzo sie od niej nasluchalam,nie potrafie sie przelamac.:-(Co do przytulanek to ja robie codziennie rano pobudke tz i widze ze ma lepszy humor i sie nie czepia o glupoty.Dorota to jak masz taka ochote to rzuc sie na meza moze i jemu sie humor poprawi?No pora zaczac cos dzialac bo mnie polnoc zastanie
Cale szczescie ze napatoczyl sie tz bo bym siedziala tam do niedzieli pewnie wrr.Uslyszal jak ktos bezskutecznie usiluje otworzyc drzwi i mnie uwolnil za to dostal ogromnego buziaka bo juz mnie brzuch zaczal bolec od tego szarpania drzwiami
Ale to nie popsulo mi humoru
Czary jakie czy co?Dwa dni chodzilam wsciekla jak osa a tu taka odmiana nagle.Irisson przeslij jakis promyczek sloneczka do mnie ,bo tez chce na spacer a deszcz i wietrzysko malo glowy nie urwa.A z rzygajacych to jeszcze ja wiernie cie wspieram.Ha no i wydalo sie kto nie przeczytal mojego posta w ktorym napisalam ze uciekla mi emka bo mnie rzygansko dopadlo.Nu nu nu!!!zeby mi to bylo ostatni raz:-)zartuje oczywiscie.A co do chlopskich fochow,to u mnie na razie spokoj.Tylko mi przykro bo z tesciowa mijamy sie bez slowa jak obce:-(Ale to juz sie nie zmieni,za duzo sie od niej nasluchalam,nie potrafie sie przelamac.:-(Co do przytulanek to ja robie codziennie rano pobudke tz i widze ze ma lepszy humor i sie nie czepia o glupoty.Dorota to jak masz taka ochote to rzuc sie na meza moze i jemu sie humor poprawi?No pora zaczac cos dzialac bo mnie polnoc zastanie


podejrzewam, że teściowa Cię zamknęła
ja miałam taką wenę do sprzątania, że aż spałam 2 h
na dworze byliśmy, ale wiatr urywał głowę, więc szybko wróciliśmy
tyle się na ten weekend czeka a mija w 5 minut 