a no bo ja Wam nie wspomniałam chyba o czymsBłonka ale to nie Twój chyba?![]()


Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
a no bo ja Wam nie wspomniałam chyba o czymsBłonka ale to nie Twój chyba?![]()


a no bo ja Wam nie wspomniałam chyba o czyms![]()

ale zjadłabym taki torcikk... mniami.
tez chce to pooglądać
Dzis od rana ten brzuch i to taki cagly bol, nie jakis skurczowy, do tego plecy, lezalam caluski dzien i jak wstawalam do kibelka to klucie w szyjce jakby,ech... Ale malenka szaleje w brzuszku niezle wiec jakos sie o to nie martwie, tylko ze taka "rozlazla" jestem i niedolezna, jak to moj tz pociesznie mowi "slimon"
Wiem ze zamarudzam tu kiedy fajny meczyk leci, ale juz TZ nie chce jeczec bo i tak caly dzien kolo mnie chodzil. Jeszcze jakis katar mnie oblazl...ech do bani ten dzien, niech juz sie konczy, jutro musi byc lepiej.

Oj, to ja chyba muszę na głowie zacząć stać”asia.85” pisze:Dziewczyny leżcie jak najwięcej, musimy wytrzymać do 37 tc
, bo mnie by się przydało tak do 42-43 tygodnia wytrzymać, żeby zdążyć pozałatwiać kredytowo-mieszkaniowe sprawy
.
. Dopiero od wielkiego dzwona, 2 razy w roku się zbiorę. Naczynia u nas też zostają do umycia na rano (ale to wina mojego M – rozleniwił mnie w tej kwestii, bo kiedyś to było dla mnie nie do pomyślenia) i dopiero rano myję. Półki z ciuchami mojego M przestałam zauważać, żeby się nie denerwować. Tylko go straszę co dwa tygodnie, że mu pociągnę koszulkę z dołu, zwalę wszystko na ziemię i tak zostawię, skoro mu się nie chce poukładać. Wtedy będzie musiał. No i tak go straszę już od kilku lat…
W końcu chyba muszę to zrobić, bo jestem niekonsekwentna
.