Ale wy dużo jecie dziewczyny! Ja to przy Was naprawdę niewiele jem. Na śniadanie zjadłam jajecznicę z kiełbaską i do tego bułeczka z dynią. Potem pół koszyka malin i jak na razie koniec. I wcale nie jestem głodna! To skąd te kilogramy przybywają???
Wzięłam się w końcu za robotę, posprzątałam, obrałam ziemniaczki do obiadu i nawet podłogi pomyłam chociaż wczoraj się zapierałam że nie będę tego robić. Ale dzisiaj mama ma imieniny więc chciałam żeby było czysto, szczególnie że popołudniu ma przyjść brat z żoną i dzieciakami. Jeszcze chwilę odpocznę i wezmę się za przeglądanie rzeczy do szpitala. Chociaż spakować to bym się chciała dopiero po następnej wizycie, którą mam 10 lipca.
Wzięłam się w końcu za robotę, posprzątałam, obrałam ziemniaczki do obiadu i nawet podłogi pomyłam chociaż wczoraj się zapierałam że nie będę tego robić. Ale dzisiaj mama ma imieniny więc chciałam żeby było czysto, szczególnie że popołudniu ma przyjść brat z żoną i dzieciakami. Jeszcze chwilę odpocznę i wezmę się za przeglądanie rzeczy do szpitala. Chociaż spakować to bym się chciała dopiero po następnej wizycie, którą mam 10 lipca.

zaraz nadrobię. Ja wstaję nawet przed 6, ale po 9 po zastrzyku jestem w łóżeczku. Masakra na tej rozprawie od 8 godziny, mowa prokuratora 2 h, sama jego apelacja miała 100 stron, a uzasadnienie sądu i instancji 500 stron
Sędzie pozwoliła mi wyjść prze ogłoszeniem wyroku. Wracam do domu, już myślę w autobusie, że na dziś mam obiad tylko dla M, mama dziś nie mogła. Otwieram drzwi, a tu wita mnie mama z Eddiem:-) Na stole sznycelki z indyka, ziemniaczki młode i zielona fasolka szparagowa z masełkiem, do tego zupa z młodej kapusty i kalarepy no i całą kobiałka truskawek:-) Mam najukochańszą mamę na świecie.
, no ale może komuś się to przyda.
