Kakakarolina niestety niebardzo lubię ciemną czekoladę, mimo że to właśnie jest prawdziwa czekolada. Ale dzięki, wyprobuję
Asia, u mnie też króluje oliwa z oliwek, ale także olej słonecznikowy i z winogron. Ale mówię o maśle, w kontekście, że jeśli czymś mam posmarować kanapkę, to nigdy nie jest to masmix ani żadna rama czy inne świństwo. Tak samo mam ze słodzikiem. Nie używam. Uważam, że lepiej posłodzić sobie łyżeczką miodu albo cukru trzcinowego (tylko taki kupuję od lat) niż słodzikiem. A przepis na Nutellę jest super, na pewno wypróbuję. Myślę, że będziemy miały pole do popisu przy dzieciach. A moją bolączką jest to, że po 18 to ja się dopiero głodna robię i a o 22 to konia z kopytami. Z pustym brzuchem nie mogę zasnąć. Próbowałam nie raz nie jeść po 18, albo nawet 19. Nie wykonalne. O 18-19 czasem wracam z pracy i dopiero włącza mi się wena co tu zjeść, co tu upichcić itd. A śniadania jadam odkąd jestem w ciąży. Wcześniej to o 11-12 pierwszy posiłek, wcześniej nic nie mogłam przełknąć, miałam tak od przedszkola, więc mnie mama nigdy nie zmuszała, bo miałam ścisk i nie byłam wstanie jeść rano. Nawet jak nie zjem kolacji to rano nie jestem głodna. W ciąży tak nie mam, ciekawe czy mi to zostanie, bo wiem że dobrze jeść śniadania.