Dzień dobry wszystkim:-)
Po pierwsze bardzo bardzi bardzo wam wszystkim dziękuję za gratulacje, ja dalej nie mogę w to uwierzyć że to w końcu za mną, no i ta 5 mnie cieszy najabardziej, bo jednak nie wszystkim na moim roku poszło tak ładnie. Ale co tu dużo ukrywać, to narazie sam papierek... Położna tym lepsza im większe ma doświadczenie, ja narazie to żółtodziób jestem, raptem kilka całkowicie samodzielnie porodów odebranych i to takich łatwych i przyjemnych. Trzeba wielu lat praktyki żeby być w tym dobrym. Ja to wiem tyle co udało mi się zobacczyć, czyli raczej profesjonalistką nie jestem

ale zapał mam i to duży więc za parę lat kto wie, zapraszam do korzystania z moich uslug

Poza tym miałam dziś akcję rano, podejrzewam że to wczorajsze nerwy zadziałały. Obudziłam się ze starsznym bólem brzucha, takim jak na okres promieniującym na krzyż, identyczny jak podczas porodu. Z tą różnicą że brzuch był miękki, twardniał tylko raz na kilkanaście minut. Wzięłam 2 nospy, poleżałam i przeszło, ale się wystraszyłam już nie na żarty. Godzina zero coraz bliżej

Wcześniej miałam same stawiania się brzucha, takie braxtonki, a teraz ewidentnie już skurcze przepowiadające. Trzeba się przygotować że to już lada chwila....
Ech poza tym to wczoraj kibicowałam Portugalii i niestety, ale mecz mi się nie podobał, strasznie dużo fauli, Hiszpanie nie za bardzo pokazali klasę jak na mistrzów świata, wygrali właściwie fuksem... miałam nadzieję na fajne emocje a tu takie średnie widowisko. Może dziś będzie lepiej.
Asia.85 bardzo lubię czytać jak piszesz o jedzeniu, naprawdę aż od samych twoich opisów aż chce się lepiej odżywiać

szkoda że zdrowe jedzenie tyle kosztuje.... Dlatego my powiedzmy żywimy się w miarę zdrowo, tylko "kartnowo"- mleko z kartonu, woda do picia najtańsza, warzywka zwykłe ze sklepu... mam nadzieję że to się zmieni.
A o automatach z mlekiem slyszałam, ale nie za bardzo mnie to przekonuje

już wolę to bezsmakowe mleko z kartona.
Exotic- dobrze dziewczyny ci radzą, główka dziecka działa jak korek i na stojąco będzie mniej wypływać. Cieżko coś powiedzieć jak się nie widzi sytuacji, bo możliwe że to nie wody tylko masz takie bardzo obfite wodniste upławy, to częste pod koniec ciąży. Nie wiem jak tam w Anglii, ale w Polsce to by ci doradzili żebyś założyła wkładkę i jak poczujesz że z ciebie "leci" to jechać na IP i tam paskami pH spr czy to wody czy coś innego. Nie chcę straszyć, ale jeśli ci rzeczywiścię pęknie pęcherz to niebezpieczne, bo może wypaść pępowina.. to oczywiście skrajny i bardzo rzadki przypadek, ale lepiej sprawdzić co to
A co do przesypania nocy to ja pocieszam, odkąd przenieśliśmy córkę do "dorosłego" łóżka przesypia całe noce, to już będzie z rok chyba hohoho

Co prawda zawsze jest problem żeby ją obudzić na 8 do przedkoszla, natomiast w weekendy wstaje sama z siebie o 7rano, ale co tam:-) w każdym razie noce generalnie przesypiam, no może nie teraz z tym brzuchem, ale przed ciąża tak;-)