• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Sierpień 2012

Hej dziewczynki:) U mnie dziś był maraton tyle spraw do załatwienia że myślałam że nie wyrobie juz w aucie...
Czyzby temat Jacy nasi M są beee, oni z Marsa są i tyle:-D Mój dzień w dzień wraca po 22 z pracy bo on swoją prace lubi i zostanie dłużej go nei boli. Ale od urodzenia Amelki maks 18 ma byc w domu i już:tak:

U nas chłodno tak miło posiedzieć na balkonie jak nie smazy.
Dziś mam plan długiej kąpieli w wannie z pianą, świeczkami i muzyczka Relax nalezy mi się a co:)
 
reklama
wróciłam z zakupów, jednak od 6 na nogach, 3 h w aucie i zdrowy seks z mężem to już za dużo dla mnie, nawet tesco mnie nie bawiło :sorry: ale kupiłam fajne prześcieradła za grosze i ręcznik malutkie :tak: Laurka na noc u babci, bo w niedzielę jedzie do teściów na tydzień, nie wiem jak to przetrwam, ale muszę już przygotować szafę, kołyskę, sprzątnąć porządnie, a z Laurką się nie da, mój mąż był od poniedziałku do wczoraj sam w domu, zrobił wszystkie zaległe prace domowe (przywiesił ramki na zdjęcia, dwie półki, zrobił 3 prania, mojej mamie zamontował parasol na balkonie) no i że on kucharzy, to cały tydzień się rozpieszczał flakami i kaszanką :sorry: na jutro już mamy taki rozpisany plan co zrobimy, heh stęsknił się ten mój chłopina :rofl2: a za macankami zwłaszcza, mam nadzieję, że nie urodzę przez niego, coś mi się brzuch obniżył :szok:
 
k8libby, jak tak piszesz o swoim M, to mi się zdaję, że on sam z siebie nie będzie chciał być długo poza domem. Ja mam dziś straszną chandrę, przed chwilą wkurzyłam się nie wiadomo o co i rzuciłam szklanką o parkiet...M sprzątał,a ja siedziałam z psem w pokoju obok i ryczałam, a Eddie chciał mnie pocieszać lizaniem po twarzy:tak: kochany piesek. Nic się nie stało, ot mam zły humor coś mnie wkurzyło i musiałam tym rzucić...stanowię zagrożenie dla społeczeństwa:-( Idę spać może jutro będzie lepszy dzień.

irisson, kaszanka lubię:tak:
 
hej dziewczynki, moj M tez rano wyjezdza do pracy, gdy jeszcze spie, a wraca jak juz ledwo na oczy patrze. A, ze mieszkamy za granica to nie mam przy sobie rodziny a i znajomych w okolicy brak. Do tych co mieszkaja dalej nawet sie nie wybieram sama :) Wiec sobie wariuje powoli :)
Od 2 dni mam bol w podbrzuszu taki, jak w czasie miesiaczki. I brzuch twardy tak,ze mam wrazenie,ze zaraz eksploduje. Tez tak macie? Pocieszcie,ze tak ;-)
 
hej dziewczynki, moj M tez rano wyjezdza do pracy, gdy jeszcze spie, a wraca jak juz ledwo na oczy patrze. A, ze mieszkamy za granica to nie mam przy sobie rodziny a i znajomych w okolicy brak. Do tych co mieszkaja dalej nawet sie nie wybieram sama :) Wiec sobie wariuje powoli :)
Od 2 dni mam bol w podbrzuszu taki, jak w czasie miesiaczki. I brzuch twardy tak,ze mam wrazenie,ze zaraz eksploduje. Tez tak macie? Pocieszcie,ze tak ;-)

oj nieuważnie czytasz Paulinko - wszystkie tu na to samo narzekamy :tak::tak::laugh2:
 
Ja nie mam żadnych dolegliwości...nic...nie bolą mnie stopy, nie boli kręgosłup...miałam lekkie skurcze (raczej braxtony) to już od kilku dni nie mam, nogi puchły i też już nie puchną. Niby tylko się cieszyć, ale mam wrażenie, że u was już coś się zaczyna dziać, a u mnie cisza...Muszę być jeszcze półtora tygodnia na chodzie, ale potem to chciałabym już urodzić...a tak nic się nie zapowiada...
 
reklama
Drogie Panie, oto lista atrakcji tygodniowych mojego M. na bazie tego tygodnia:
- 3 razy siłownia
- 3 razy biegnie max. 30 minut
- 2 wieczory (w tym dzisiejszy) w lesie – nie wiem czy pisałam ale jest też w kole łowieckim, rodzinne tradycje..
- jutro klub żeglarski – od południa do wieczora, który zwieńczymy grillem (ja go przygotuję;-) )
- niedziela motocykl – góra 4 godzinki z kumplami na jurę krakowsko-częstochowską

W tak zwanym międzyczasie udaje mu się wyjść z nami na spacer kilka razy w tygodniu. Ale w ogóle to O CO CI CHODZI :rofl2::-D Fajnie że ma pasje i coś robi poza pracą tylko obawiam się tego szoku jak nagle będzie musiał zmienić tryb życia jak pojawi się Bruno. Chyba naiwnie myśli, że nic się nie zmieni, haha :-D
Poprasowałam dzisiaj już naprawdę do końca. Nic już nie dokupuję oprócz brakujących rzeczy z apteki. Basta! No i termometru nie mam ale doszłam do wniosku że zamiast przychodzenia z prezentami typu ubranka (proszę nie!!!!) to niech kupi kilka osób porządny termometr i już. Poukładałam i poprzekładałam wszystko kilka razy – pewnie to i tak nie jest docelowa konfiguracja:no:
Coraz bardziej boli mnie krzyż i czuję mocne kłucia w piśce, brzuch twardy. Zrobię sobie dzisiaj kąpiel, potem muszę się w końcu przekonać i rozpocząć masaż. Kupiłam olejek już dawno. Ale to cała ja, mam wszystko co potrzebne tylko motywacji brak…

co z Dzag?? Czyżby macierzyństwo tak Ją pochłonęło? :szok:
milego wieczoru dziewczyny!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry