Cześć dziewczyny :-)
Wróciłam właśnie z pracy z tak wilczym głodem, że myślałam, że wykorkuję...Oczywiście otworzyłam lodówkę i zaczęłam opętańczo wciągać wszystko, co mi się pod rękę nawinęło. A potem się dziwię, że tyle mam już na plusie

Autentycznie jednak nie mogłam się pohamować!
Na obiad warzę grochówę, naszła mnie ochota straszliwa

Już groch się moczy!
Jeszcze dycham całkiem sprawnie, więc mam nadzieję, że bakcyl męża na mnie nie przelezie jednak. Szansa jest!
Straszny mam zachrzan w pracy ostatnio. I całe mnóstwo rzeczy na wczoraj do zrobienia niestety wisi nade mną
exotic trzymam kciuki nieustannie. Mam nadzieję, że się znajdzie...Pewnie gdzieś się błąka, skoro to nie jego rewiry.
nataszka witam w klubie zmagających się z pisaniem pracy

Też mam serdecznie dość tego noża nad głową.
Olga hahaha, zwierzaki bywają obrzydliwe. Mój poprzedni psiak, jamsior uwielbiał zjadać niemal wszystko co do niego należało, szczęśliwie poza odchodami

Pazurki, "ropki" z oka, nawet kłębki sierści

Świr normalnie.
marcia fantastycznie, że udało się jednak zrobić USG

No i oczywiście gratuluję synka
Miłego dnia
