Hej dziewczynki. Ja nadal w dwupaku. Staralam sie jakos was podczytywac ale nie mialam mozliwosci pisac. Dzisiaj wrocilismy od tesciow i teraz caly tydzien juz bede w domku bo M. skonczyl pierwsza polowe urlopu. A synek uparty i jakos na swiat mu sie nie spieszy. Teraz bede codziennie w stresie ze M w pracy a ja moge zaczac rodzic. Nie mogl sie ten nasz syn wbic w wolne taty???? Jeszcze ma szanse dzisiaj w nocy, ale juz w cuda nie wierze.
Nie rozpisuje sie bo mi M. laptopa okupuje ale od jutra bede juz z Wami regularnie. Do porodu ;-)
Masakrycznie duszno dzisiaj. Ciesze sie ze w koncu jestesmy u siebie i wyspie sie na swoim wygodnym lozku, ale jednak u tesciow w domki bylo przyjemniej pod wzgledem temperaturowym niz u nas na 11 pietrze wierzowca. Spokojnej nocy Wam wszystkim zycze. Moze ktos sie dzisiaj rozpakuje?