OJ jaki tu spokojny cichy i pusty wieczór dzisiaj...
Ratina to faktycznie hardcorowo cię potraktowali w szpitalu. Ja słyszałam i bardzo dobre i średnie opinie na temat karowej, ale tak jest z każdym szpitalem. Wiem, że nawet słynna Żelazna ma swoje niezadowolone "klientki". Przykro mi, że się tam tak nacierpiałaś.
Martyna to witaj w klubie z rozstępami i z dołem :-)
LeRemi to mnie troszkę pocieszyłaś. Narazie mam siatkę na brzuchu, taką świeżutką, czerwoną. Łażę grubo nakremowana. Ale młody tak wypycha, że strach się bać. No może będzie tak jak u Ciebie. Najbardziej wkurza mnie właśnie to, że jeszcze 10 dni temu nie było źle i wszystko przez to że noszę i noszę i noszę ten wielki brzuch. Ale dzięki, tchnęłaś we mnie nadzieję.
K8 tak mi Ciebie szkoda, nie dosyć że miałaś ciężki poród, a właściwie dwa, to jeszcze musisz przechodzić takie przygody, wymioty, biegunki, przeprowadzki z sali do sali, jeszcze te upały, zgubiona plomba. No po prostu jakby na życzenie ktoś chciał to by sobie nie wymyślił takiego hardcore'u. Dobrze, że laktacja Ci się normuje. Trzymaj się tam kochana.
Marcia no to też miałaś przejścia, ja bym chyba otworzyła okno ryzykując wojnę ze współlokatorką bo bym zeszła z gorąca.
WeronkaZ ja też jestem umówiona z położną za kasę, wiem, że z jednej strony płaci się za coś co otrzymujesz za darmo, ale właśnie często się niestety w naszym pięknym kraju zdarza, że nie otrzymujesz, bo nie wiesz na kogo trafisz... Właśnie w sumie zastanawiam się, czy do niej nie zadzwonić, że wszystko aktualne tylko jeszcze nie urodziłam... bo może myśli że ją olałam, albo urodziłam gdzieś indziej.
Dzisiaj kupiłam borówki (zupełnie przypadkiem), a jutro tosty francuskie będę jadła na śniadanie, na poprawę humoru :-)
Irisson witaj spowrotem. Cieszę się, że jesteś happy i już w domku :-)
Milionka nie wiem nawet o co chodziło, ale śniłaś mi się dzisiaj. Może to jakiś znak. Chyba czas na nas ;-)
Poza tym, też wsunęłam na obiad chinola, i dogadzam sobie jedzeniowo cały czas. Coś za coś. My cierpimy że jesteśmy w dwupakach to przynajmniej to nam pozostaje, a mamuśki mają swoje skarby przy sobie i porody za sobą, to i z jadłospisem cienko. Nie można mieć wszystkiego. Chyba zaraz coś sobie wsunę dobrego....
Asia85 chyba jedne mogą te mleczne produkty innym dzidziom jednak nie służy. Moja przyjaciółka ma dzidzia 6 tygodni i nie może pić mleka, bo on źle toleruje, kupy brzydkie, skóra itd. Także lodów chyba nie każda szczęściara może.
Kakakarolina witaj w domu :-) Czyli teraz miałaś z Oxy czy bez? Sorki, bo już się zamotałam. No i czy z Oxy lepszy czy bez? Bo juz dwa razy czytałam Twojego posta i nie mogę się zorientować jaka jest konkluzja :-)
Zylcia witaj również spowrotem. Już więcej mamusiek niż dwupaków.
Coś się Mala.di w ogóle nie odzywa
Zaczynam się w tym dwupaku czuć tutaj trochę nieswojo. Jakbym była jakaś inna, z jakimś defektem. Dlaczego ja nie rodzę??? Kakakarolina tak jak pisałam, chyba mnie jakoś naznaczyłaś na swoją następczynie jeśli chodzi o przenoszenie.
Dzisiaj mi powiedzieli, że wcale mnie we czwartek nie przyjmą jeśli nadal będzie cicho i spokojnie i ktg wyjdzie prawidłowe jeśli chodzi o stan dzidzia. Także bosko. TZ znowu w piątek musi wyjechać, a już nie przewidywaliśmy że ten wyjazd będzie nam mógł jakoś kolidować. No i jest mi ogólnie źle, smutno, niewygodnie, gorąco, i na pewno nie będę mogła spać...
Dobrej nocy kochane