Cześć kochane

,
Znowu nie miałam kiedy przysiąść

. Nie wiem, nie wiem, nie wiem jak ja to robię.
Rozłożyłam kojec, przysposobiamy się

Mania zaczęła kicać tak chyżo, że boję się ją samą zostawiać, żeby się o meble nie poobijała. Nie mówiąc o łóżku. Ostatnio jak ją zostawiłam na środku z gołą pupą (uwielbia!) i wyszłam na chwilkę do kibelka złapałam ją o jedno siup od kaloryfera

Stwierdziłam, że dosyć tego. Wasze bąble też tak namiętnie skaczą na plecach, nie bacząc na nic, czy tylko moja taka twórcza? Powicie - zostawiaj na brzuszku, ale tu też zaonk, bo się turla wężowidło moje małe. Czas na kojec. Implantowałam ją tam dzisiaj, razem z matą i misiami i o dziwo nie było ryku. Posiedziała grzecznie z 15 min. Oby jej przypadło do gustu

Ja spędzałam w kojcu długie godziny ze swoimi klockami, kółeczkami itp. duperelami.
Noce bez zmian. Budzi się nadal, tyle, że ostatnio (odpukać) rzadziej i daje się łatwo pacyfikować. Tak to może zostać. Tych kilka razy mogę powstać do kołyski nie rujnując sobie całkiem spania.
Mart ja tam bym się cieszyła, gdyby Mania mi 3 razy po 35 przesypiała w domu

Nie pomogę niestety, bo moje Bu śpi po 15-20 min. w centralnej części dnia. Dłużej tylko na spacerach. Chodzimy, jak wiesz dwa razy dziennie na 1-1,5 godziny i zwykle przesypia cały ten czas i dosypia jeszcze po. W domu by nie pospała wcale
k8libby ponoć są skowronki i sowy. To wrodzone. Może Fifol nocny marek i już? Długo śpi rano?
A co do wózków z małymi kółkami brnących przez zaspy...Jestem "szczęśliwą" posiadaczką takowego i jest traumatycznie

, ale dajemy radę, choć chodniki jak kocie łby na Ursynowie. Twardo, 2 razy dziennie się klekoczemy. Idzie przywyknąć. Dobrze, że Mańka wstrząsoodporna w miarę.
katjusza biedaczko, zdrówka!!!
AAsi witaj i się rozgość

Skoro czytasz nas od dawna nie powinnaś mieć problemów z aklimatyzacją, pisz śmiało

A co do wietrzenia zamiast spacerowania - lepsze to niż nic:-) Zawsze świeżego powietrza złapie

Gdybym nie miała psa, też pewnie bym sobie czasem spacerowanie odpuszczała i wierzyła Małą;-)
A co do suchej skóry. Mańka ma po mnie AZS. Stosujemy z zalecenia lekarza emolienty. Daje to niewiele, ale zawsze coś. Polecam Oilatum Baby, albo A-Dermę.
Uh, maiłam jeszcze poodpisywać, ale potraciłam wątki...Beznadziejna się robię. Starość nie radość. Więcej niż dwóch stron nie ogarniam ostatnio
Dobrejnocki :***