Hej dziewczyny

U mnie deszczowo i ponuro.. aż się z łóżka wstawać nie chciało..
Jagoda, gratuluje udanej wizyty

to jeszcze troszkę i malutką będziesz miała w ramionach

a próbowałaś już tej herbatki z liści malin?

bo się zastanawiam, czy sobie nie kupić..
Ja wczoraj miałam znowu kłucia i brzuch mi się stawiał.. Ciekawa jestem wizyty wtorkowej.. chociaż znając moje szczęście to jeszcze mi lekarka powie, że nic się nie dzieje i przenoszę ;P
Taka j., współczuje imprezki bo teraz takie rodzinne nasiadówki są strasznie męczące.. a jeszcze jak się źle czujesz to tym bardziej..
Modlicha, ja na razie mam taki komplecik : pół śpiochy, kaftanik na guziczki i czapeczka do tego.. jak będzie chłodniej to zawiniemy malucha w kocyk i do nosidełka.. myślę, że wystarczy

chyba, że urodzi się większy to mąż mi coś przywiezie
