Ehehehe, spać się nie da.
Ale mam pocieszajaca informacje dla tych ktore jeszcze nie rodzily i nie wiedza jak to wyglada od samego poczatku.
Mnie jak do tej pory najbardzije bolaly te skurcze przepowiadajace, te skurcze ktore teraz mam w porownaniu do przepowiadajacych to cienki pikus, choc bardziej irytuja.
No i skurcze bolą duuuuuuuuużo mniej niz ciagniecia w pachwinach.
U mnie to jest najwieksza masakra.
A rozwarcie jak stanelo wczoraj tak stoi.
Narazie siedze sobie u babci, musze kombinowac tak, zeby sie nie zorientowala ze rodze w razie czego ;p
Bo jeszcze mi na zawał zejdzie.
Jak mnie zacznie ostro nawalac to telefon do taty ze "zawiez mnie" a babci wkrętka że akurat kurier wyslal wiadomosc ze bedzie u mnie z przesylka ;p Bo w sumie na kuriera też czekam
Uprzyjemniłam sobie w zeszłym tygodniu życie nie tylko butami o ktorych pisalam, ale tez zamowilam sobie kilka kosmetyków, a co
A teraz pytanie do tych co już swój pierwszy poród mają za sobą :
Myślicie że mogę zjeść obiad ?
Bo wrazie gdyby cesarka jednak czy cos to troche srednio zeby czlowiek byl najedzony.
Skurcze narazie co 5 min i to takie popierdółki że ledwo co je czuje jako "ból".
Obstawiam, że nim to sie bujnie samo z siebie to do 16 spokojnie.