Basia ja syna przygotowywałam do wizyt jak już miał z 5 lat, zaczęłam z nim chodzić na wizyty kontrolne a jak się pojawiła malutka dziurka to lecieliśmy do dentysty, żeby nie bolało, najpierw pani oswoiła i pokazała mu sprzęty, powiedziała w dziecięcy sposób jak to działa itd. a ja mu tłumaczyłam, że to dla jego dobra, że trzeba, żeby ząbki były takie ładne i żeby się nie bał bo w najgorszym przypadku zawsze jest znieczulenie i że będziemy robić wszystko, żeby to dobrze znosił i on po prostu idzie tam tak zwyczajnie. Chyba z mniejszym strachem niż mój mąż
Grinula zapłacę za wszystko na raz na końcu i czuję, że tam padnę trupem.
Jagoda trzymam kciuki za mgr i za Milenkę, żeby już nie chorowała, tym bardziej jak taka pogoda, trzymaj się tam dzielnie i mam nadzieję, że będziesz mieć więcej czasu bo w końcu to błogosławiony stan
Jaka jestem wściekła!! Wczoraj byliśmy założyć to lekarstwo i mu nadbudowała po raz kolejny tego zęba i dzisiaj znowu mu to odpadło! I co ja teraz tak będę do jego 18 z nim do niej jeździć codziennie, żeby mu odbudowywała? Zadzwonię się jej o to zapytać jak otworzy ten przeklęty zakład. Mam ochotę zmienić stomatologa, dziewczyny nigdy mu się nie trzymało to nawet 2 dni!! Kur.... mać zawsze w ten sam albo najpóźniej na drugi dzień mu odpada! To przesada, może pinda specjalnie mu tak klei, żeby odpadało, żeby potem mi rachunek 100 tysięcy wystawić za milion wizyt.