Witam!
U nas chorobowo na całej linii. Starsza przyniosła jakiegoś wirusa i zaczęła chorować od soboty, najpierw silny kaszel, wysoka gorączka, katar i ból gardła, we wtorek wzięło mnie, a dziś Bartka. Mąż dzwonił,że też go bierze. Kurcze taka ładna pogoda a my w domu z wirusem. Już się cieszyłam,że czas chorobowy mamy za sobą, ale za wcześnie zaczęłam się cieszyć. Jutro jadę z synkiem do przychodni, dziś w południe miał 38.3, teraz znowu robi się gorący. Noc mam z głowy