Aga u Was w żłobku dzwonią po rodziców jak dziecko płacze za rodzicami? Pytam bo u nas to jakoś tak ostrzej robią, dzwonią tylko jak gorączka powyżej 38 albo jakaś poważniejsza rzecz się dzieje, rodzic zostawia dziecko i odwraca się i idzie, tak to strasznie bardzo wyglądało szczerze mówiąc choć dzieci teraz widzę lubią żłobek, biegną do swoich pań, siedzą na kolanach itd. Mam nadzieję, że Tymcio trafi na taką bardzo fajną panią, że bardzo ją polubi, wtedy na pewno znacznie łatwiej to pójdzie. Na jak długo będzie tam chodził ( w sensie na ile godzin ), ja najpierw prowadziłam na 3h, żeby się przyzwyczaił, że w ogóle tam jest a potem na 6h no a teraz jest tam 9h. Choć teraz po 3 tygodniach nieobecności to też się boję jak zareaguje bo on już chyba nie pamięta żłobka wcale.