reklama

Sierpień 2013

Z doświadczenia do moim starszym synu,który non stop mi chorował i tak dał mi się w znaki...że jestem negatywnie nastawiona no niestety....1 rok w przedszkolu był masakrą -więcej w domu niż w przedszkolu.Ale wtedy nie było źle bo nie pracowałam jak należy ,a na czarno że tak powiem ,więc było do ogarnięcia.
TakaJ wcale sie nie dziwię ...oczy to delikatna sprawa!
Dziewczyny jak Wam majówki mijają?
tak wogole ciężko mi uwierzyć że to maj już....teraz z górki ...czerwiec ...i wrzesień zastaniemy szybko ...
 
reklama
Venicee strasznie szybko czas leci, mam wrażenie, że coraz szybciej, sami popychamy trochę bo byle do piątku i tak tydzień za tygodniem. My byliśmy w piątek na grillu u rodziny męża a dzisiaj jedziemy na mszę za dziadka mięsięczną po śmierci.

U mnie kijowo. Nie wiem czy pisałam jak wyszła małemu ta opuchlizna to pomyśleliśmy, że może to uczulenie i szukałam co to mogło by być, myślałam co mu jeść dawałam, czy zmieniałam mydło itd. i pomyślałam czy mama nie wyprała jego ubranek w nowym proszku, zapytałam o to i zrobiła mi ostrą awanturę, że ją oskarżam, że chciała go załatwić itd. jak wariatka dosłownie. Od tego czasu nie gadamy ze sobą bo też się wkurzyłam bo przecież tylko szukałam przyczyny tej opuchlizny, to chyba logiczne, że się martwię bo to moje dziecko, ale dla niej to nie jest normalne. Wtedy też powiedziałam starszemu synkowi, żeby nie spędzał całych dni u nich bo kiedyś wyjdzie z tego awantura bo nie raz narzeka, że sobie odpocząć po pracy nie może, i synek przestał tam chodzić w ogóle a na ich zapytanie dlaczego powiedział, że mama mu zabroniła kontaktu. No i dzisiaj ojciec dzwoni do mnie, że na komunię przyjdą do kościoła ale mamy ich nie liczyć na imprezie, że będą u siebie siedzieć. Przykro mi się zrobiło ale mąż mi mówi, że oni grają na moich emocjach i uczuciach, poszedł i się jeszcze pokłócił z moją matką, także teraz to już na pewno nie przyjdą na tą komunię a mieszkamy w jednym domu także dziwnie to będzie wyglądać.
Musiałam się wyżalić :(
 
TakaJ wpsółczuję sytuacji...To chore co piszesz -o bzdury się obrażać jak małe dzieci. To są uroki mieszkania pod 1 dachem....taka prawda...
I chyba musisz olac to bo i tak nic nie zmienisz,a po co sie jeszcze denerwować,jakby człowiek mało problemów miał.
Przytulam wirtulanie Cię !
Obyś znalazła przyczynę alergii..!!!
U nas....katar nadal,choć mniejszy.Odciągamy,walczymy i jakoś do przodu. Tyle że ja chyba mam początki depresji....
 
Venicee przypuszczam, że dobija Cię ten katar i to chorowanie i przez to jest Ci źle? Ja mam ogromną nadzieję, że teraz jak wiosna przyjdzie to już nie będzie tego chorowania, życzę Wam tego z całych sił. Jak katarek się zmniejsza to super, może niebawem wcale go nie będzie ;)
 
Hejka:) to nasz nowy czlonek rodziny, sunia Kaka, owczarek niem. dlugowl. Ma 10 tygodni i jest bardzo psotna psinka ;)
U nas poza tym ok, nie chorujemy, niedlugo sie przeprowadzamy, w 2 polowie maja :)
Gosia lubi bajki, ostatnio swinke pepe, myszke miki i teledyski rozne dla dzieci...
Fajnie sie rozgadala, cwiczy psa aportu i gada "aport kaka" ;)

Dziewczyny zdrowka dla
chorujacych,
Taka j wspolczuje sytuacji z rodzicami, niech oni sie wstydza, za na komunii ich nie bedzie, a nie Ty!
 

Załączniki

  • 1430950664932.jpg
    1430950664932.jpg
    19,8 KB · Wyświetleń: 64
Grinula śliczna ta Twoja Gosia :) I piesek też ładny, podziwiam każdego kto bierze sobie psa, ja to za leniwa jestem :)
 
Hejka
Pomału wychodzimy na prostą...z katarem...oby...
Miki znowu ma napady złości -ile skurczybyk ma siły...nie dam rady go utrzymać....jak próbowałam go uspokoić:szok:....Najgorsze że rzuca się na podłogę,tu jeszcze ok bo dywan ...ale na płytki już nie fajnie za bardzo...
TakaJ za dużo się złego składa teraz z moim życiu...mi. przeziębienie małego to taki przecinek w tym...
Grinula śliczną masz panienkę w domu-jejuuu jaka ona duża!!! śliczna blondi!!!
 
Venicee to życzę Ci aby wszystko się szybko poukładało, trzymam kciuki **

Mój ojciec dzisiaj stracił przytomność w pracy, matka przyszła mi to powiedzieć i dodała, że mogę się cieszyć bo niebawem ich wykończę i umrą, słowo daję, że sił mi brakuje na te jej pieprzenie. Sama wykańcza ojca od samego początku, mnie tak samo wykańczała dopóki się nie przeprowadziłam, nawet jej ojciec a mój dziadek uprzedzał mojego tatę, żeby ją olał i uciekał od niej bo ona walnięta jest a teraz jakby wszyscy zapomnieli o tym :(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry