Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Venicee nie będę dziękować bo może zapeszę jeszcze, masz rację ja tak też myślałam w zeszłym roku, byle do maja a potem i tak nic to nie dawało, że cieplej było.
pomału coraz ciężej nadążyć za małym. Najchętniej to bym leżała i odpoczywała ale niestety sie nie da. Człowiek głupi był w pierwszej ciąży i jak mógł leżeć to nie chciał.
wczoraj bylam u gina i maluch juz podad 2kg ma. Jeszcze z 5 tygodni niech siedzi w srodku. A potem to niech robi co chce. Choc tak troche bym chciala jakby wyszedl w styczniu dopiero ale zobacze co lekarz bedzie mowil bo on raczej na cc mnie nastawia bo blizna bardzo cienka w srodku i ma duze obawy czy sie nie bedzie rozchodzic przy sn
Hej
Żabila będziesz się martwić na bieżąco .....Teraz luz spokój ile się da....Dopiero co mówiłaś że boisz się ciąży ale chcesz ....a tu już 33tc....ale czas zapiernicza !
Ja Mikiego urodzilam w 33tc-2560 g...więc twój maluch też nie mały
TakaJ u mnie akurat Miki rok temu ostatni raz chorował w marcu -potem był spokój aż do pażdziernika -czyli pół rok,nie tak źle...
Trzymam kciuki za Kubę -żeby lepiej było
Żabila jeszcze trochę i będziesz miała drugiego bobasa choć pierwszy już nie taki bobas Nie martw się, fajnie jest urodzić się w grudniu, ja jestem z grudnia i mi pasuje, zawsze najmłodsza byłam w klasie
Venicee to nie nie tak źle tylko super po prostu! Ja sobie nie wyobrażam takiej przerwy w chorowaniu nawet. Dzisiaj byłam u lekarza, już osłuchowo ok ale gardło dalej czerwone, leczenie do soboty i powinno być dobrze a potem mam podać na odporność, kazała mi wykupić, drogie to było bardzo więc mam nadzieję, że chociaż skuteczne. A jak tam Miki?
A co może Ribumunyl? czy co? Może broncho-vaxom?
Będzie dobrze-odporność musi w końcu przyjść !
Miki smarcze ale nic poza tym....trochę odkaszluje....ale robię mu inh. z mucosolvanu...Najważniejsze że smarkac umie
Zazwyczaj lekarka zleca ...ale jak słyszę że ma mokry kaszel to sama robię inhalacje z mucosolvanu ,bo moim zdaniem działa dużo lepiej niż w syropie.Inne inhalacje zawsze konsultuję z lekarzem.Inhalacje macie?
Ostatnio mieliśmy ale nie pomogło, zauważyłam, że jak już ktoś zaczyna robić inhalacje to potem właśnie robi jak widzi u dziecka kaszel i nie konsultuje tego z lekarzem, no i w sumie fajnie bo jak pomaga to ja jestem "za" tylko, że nie jestem jeszcze obyta w tym.
No inhalacje z mucosolvanu to jeszcze nic takiego-warunkiem mokry kaszel ,bo inaczej można zaszkodzić.
No ja z inhalatorem na Ty od 10 lat....więc wiem co i jak .Kiedyś nawet składałam na pogotowiu inhalator ,bo pielegniarka nie umiała....hehhehe...Jednak sama na własną rękę nie inahaluję innymi lekami poza własnie mucosolvanem i solą fizjologiczną...