Basia no to wtedy choroba murowana, tym bardziej, że Jakub już teraz trochę kaszle więc dużo nie trzeba. Chciałam go zostawić z rodzicami ale nie, nie wolno, musi przyjechać bo to najważniejszy gość wielce, takie pierdu pierdu a potem każdy postoi przy nim minutę a potem oleje a ja raz, że mam po zabawie a dwa, że na następny dzień chorobę.