Hejka!
Kasiarji - witam nową forumowiczke :-)
Loleczka- ale kable! A fe! Ja się zdziwiłam u mnie na uniwerku - w poniedziałek ogłosiłam współpracownikom "szczęśliwą nowinę" i powiedziałam, że "górze" chcę sama ogłosić, ale poszłam do dyrekcji dopiero w piątek i... nic nie wiedzieli

Byłam pewna, ze ktoś chlapnie ozorem przez tak długi czas, a tu niespodzianka
Ktr - no! w końcu! Limit na rzyganko chyba za nas dwie zrobiłaś, bo ja w ogóle, a Ty cały czas.
A z gotowaniem co 2 dni to u nas też norma ;-) Tylko ja robię to w systemie co drugi dzień - tzn. np. w poniedziałek i środę jest danie X, a we wtorek i czwartek danie Y.
Maciejka -a spróbuj sobie cos ciepłego na czoło u nasady nosa położyć? Jakiś okład najlepiej. Koleżanka mi poradziła na zatkany nos u dziecka, u dorosłego tez powinno pomóc.
Toska- gratki małego przedszkolaka w domu :-) Ale co on tak dziwnie - w środku miesiąca poszedł?
Zaraz ruszam do garów. Dzisiaj buraczki, na które mi tu (chyba)
Fibi narobiła ochoty

Były wczoraj, będś dzisiaj i jutro

Może po 3 dniach mi się przejedzą, a jak nie, to zrobię kolejną porcję
