Margo- wracam własnie ze sklepu ze świeżym ananasem pod pacha, bananem na twarzy i ślinotokiem w buzi, wchodze na forum czytam Twój post i myśle sobie "kurde, mogłam przeczytać po zjedzeniu" haha
nie wiem, ja tam mam zamiar zjeść sobie ananasa (ciężko mi będzie sie powstrzymać) i myślę ze nic sie nie stanie!
już mnie te zakazy rozwalaja powoli, słyszałam że nawet malowac paznokci nie mogę, a jak odnawiałam swoje regały metodą decoupage to sie znaleźli tacy co mnie ochrzaniali z góry na dół ze wdycham lakier mimo że farby i lakiery i kleje miałam specjalnie bio- czyli takie których się używa nawet do łóżeczek, które jak wiadomo dzici nieraz moga mmieć w buzi...