reklama

Sierpień 2013

Maciejkaa jak narazie mam 10,5 kg na plusie, niedawno dodawalam zdjecie w ciazowych brzuszkach. Przez ostatni miesiac przytylam 2 kg, a najbardziej w kwietniu bo az 3,5 kg, a wczesniej to po 1 kg na miesiac
 
reklama
My współczuję szpitala i przeżyć, mam nadzieję, że teraz będzie tylko lepiej. Odnośnie ruchów to u mnie mały ma swoje godziny ale jak ma słabszy dzień to też się nie raz martwię, na to mam ten detektor tętna płodu, który jest tu pomocny przyznaję. Dziecko w brzuchu też może mieć "gorszy dzień".


Maciejka on nie należy do wzruszających się tak ogólnie ale ostatnio przesadza, wiem, że dużo pracuje (nie ma go w domu pomiędzy 5 a 19) ale jak ktoś czegoś potrzebuje to umie się skupić a mnie zlewa, wygląda jakby uznał, że ja jestem i będę i po co się starać.


Madziasek ja chyba jednak chciałabym spróbować tej zołzowatości bo zauważyłam, że w jakimś wymiarze to skutkuje na mojego ale najlepiej jak książkę przeczytam bo jestem jej ciekawa.


Dziewczyny dzisiaj troche "poszalałam" jak na mnie bo normalnie mam leżący tryb życia (lekarz zalecał) a dzisiaj i pranie zrobiłam, umyłam podłogi, w sklepie byłam i aptece itd. no i teraz mnie dosyć krocze boli, miewacie też tak? Mam wrażenie jakby mi się tam na pochwę coś parło, takie głupie uczucie.
 
Maciejka kurcze troche się przestraszyłam bo jak byłam pierwsza raz w ciąży to urodziłam w 36 tygodniu a brzuch mi zaczął twarnieć ok. 30 tygodnia, brałam fenoterol ale nie na wiele się to zdało. Teraz mam od 17 tygodnia pessar ale brzuch twarnieje mi od ok. 20 tygodnia już. Dlatego troche się martwię, chciałabym być już w 8 miesiacy chociaż to byłabym spokojniejsza. A z tym mężem to ja jak tylko będę miała siły to nie zostawię tego tak, albo się poukłada albo żyjemy osobno.
 
Taka j. - Chyba już o to pytałam nie pamiętam. Mały ur się jako wcześniak w tym 36tyg czy już nie ?
Ja w pierwszej ciąży też miałam twardnienia od 20tyg i 2 razy leżałam w szpitalu.ale kształt brzucha miałam podobny - taki ścięty u góry czy coś :baffled:
 
Co do mężów to mój chyba wszystkich przebił...Ostatnio go prosiłam,żeby szafę mi wymył i przygotował,to poukładam już rzeczy malucha.A niestety jest na tyle wysoka,że sama nie chcę próbować się wspinać.I tak czekam od wtorku,jak brat skończył z malowaniem.A mąż mi wczoraj wypalił,że ma chyba tę chorobę,co obejrzał w ukrytej prawdzie na tvn.Mianowicie stwierdził,że ma objawy ciążowe takie jak ja:szok::szok::szok:.Czyli boli go kręgosłup,ma humorki i chce mu się spać bo jest wiecznie wykończony...No i co wy na to?Ja nie wiem czy się śmiać,czy płakać:baffled:.
 
No to chyba pobiłam wszystkie z obwodem brzucha...Tyle o tym pisałyście,że w końcu zmierzyłam pierwszy raz.110 cm:szok:.A jeszcze teściowa w poniedziałek mówiła,że mam mały brzuch.Ta to jest dopiero szczera;-)
 
reklama
Witam!!

Z ciekawości zmierzyłam mój brzuch, mam 95 cm:tak:
Wróciłam od lekarza, bo byłam na kontroli z tym kaszlem.
Muszę wyzdrowieć, bo kolejnej kontroli nie przeżyję. Przyszłam przed 12, żeby być przed wszystkimi (byłam dopisana do listy) Babka przyszła o 12.30, nie byłam pierwsza, bo najpierw pielęgniarka poprosiła jakąś babkę z dokumentami, jak ona wyszła to ja wchodzę a ze mną starsza babka no tak ok 50-tki, i mówi, że ona była na 12.10, ja jej mówię ,że ja byłam na 12 i ta dziewczyna obok też!!! normalnie szkoda słów, co za ludzie
angry.gif

Mam dalej brać antybiotyk, psikać do nosa i syrop z cebuli pić. Kamil śpi zaraz idę do niego się wygrzać.




 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry