Ja też nie uważam, że dziecku przez to brakuje bliskości. Mój Kubuś jest karmiony butelką, a płacze jedynie jak ma problemy z brzuszkiem. Sam zasypia w nocy, a w dzień też mu się zdarza, że pomarudzi, "pogada" i śpi. My staramy się nie nosić, chyba, że zaczyna się kolka czy coś go boli to przytulam i trochę noszę, ale jak przychodzi rodzina to wszyscy go noszą.. a Kubuś cwaniak już sobie ich wyszkolił i starczy, że trochę popłakuje to oni już go łaps na ręce i noszą... też tego nie pochwalam ale usłyszałam, że dziadkowie są od rozpieszczania.. ciekawe czy będą tacy chętni nosić Kubusia w nocy ! ;/
Ewelinko, nam w szpitalu tłumaczyli, że jak po pół godzinie dziecko nie jest najedzone z piersi to nie trzymać dłużej tylko dać butelkę.. zawsze swoje mleko można odciągnąć. Laktator też pobudza laktację, więc nie powinno być problemów jeżeli faktycznie ma się pokarm.
Taka j., spróbuj oduczać Kubusia tego noszenia bo faktycznie będziesz miała ciężko.. a może spróbuj w wózku go powozić? zawsze lepiej wózek w kuchni postawić i robić obiad niż z dzieckiem na rękach..