Madziarena - tulę mocno! Bardzo mi przykro... Ale liczę na to, że szybko do nas wpadniesz, żeby napisać - znów mam malucha w brzuchu i wszystko jest dobrze.
A co do owulacji - mierzenie temperatury i samoobserwacja. No i jest coś takiego jak naprotechnologia. Pomagają kobietom nauczyć się obserwować swój cykl w celu zajścia w ciążę, lub zapobiegania zajściu. Ginekolog kazał mi się zgłosić do takiej "kliniki", tyle, że to jest o silnym skrzywieniu katolickim, więc mnie od razu odrzuciło ;-) No i na szczęście potrzeby wielkiej nie było, bo po tej rozmowie z ginem juz okresu nie dostałam.
A co do owulacji - mierzenie temperatury i samoobserwacja. No i jest coś takiego jak naprotechnologia. Pomagają kobietom nauczyć się obserwować swój cykl w celu zajścia w ciążę, lub zapobiegania zajściu. Ginekolog kazał mi się zgłosić do takiej "kliniki", tyle, że to jest o silnym skrzywieniu katolickim, więc mnie od razu odrzuciło ;-) No i na szczęście potrzeby wielkiej nie było, bo po tej rozmowie z ginem juz okresu nie dostałam.