Pflaume
Szczęśliwa Mama :)
My też rzadko się kłocimy. zazwyczaj są to sprzeczki. Cichych dni już dawno u nas nie było. A najdłużej nie odzywaliśmy się do siebie 7 dni ;-) Problem polega na tym, że M zrobił się jakiś taki małomówny... Kiedyś dużo że sobą rozmawialiśmy był dialog, a teraz ja prowadzę monolog i od czasu do czasu usłyszę "tak" albo "nie". A już kilka razy złapałam go na tym, że mnie nie słuchał.

silna babka jesteś- super, że sobie na nowo wszystko zorganizowałaś i przede wszystkim, że dobrze Ci z tym. Ciężka sprawa z mamą, ale jej pewnie nie przetłumaczycie, ojcu i bratu pewnie też nie i koło się zamyka tylko szkoda mamy! A Ty pracujesz?