Dziewczyny, strasznie dużo piszecie! Ja podczytuje, zle nie nadążam odpowiadać zupełnie
Pierwsza ciąża skonczyla się cesarką, miałam do niej wskazania ze wzgledu na przewleką chorobę. Nikt na szczescie tego wskazania nei podwazal, przyjeli mnie planowo na oddzial tydzien przed terminem i po 3 dniach byla cesarka. balam sie jej strasznie, ale nie bylo czego zupelnie. WYjeli mi malutką, ktora spala i byla przesliczną mala kuleczka. Niesamowite uczucie, łzy, niedowierzanie, ze dziecko moze byc takie sliczne i ze to ona, i ze jest zdrowa, i ze to moje. Lawina niesamowitych, cudownych uczuc.
Po cesarce po 12 godzinach juz wstawalam sama do kibelka, podnosilam i karmilam mala. (nie bylo najlatwiej, ale tez nie bolalo jakos strasznie). poza tym dawali ketonal na żądanie.
Tą ciążę mam tez nadzieję przez cc rozwiazac, bo nei wyobrazam sobie porodu naturalnego.
Co do seksu, to poprzednia ciaza byla zagrozona, na jej poczatku mialam 3 RTG i tomografię, nie wiedzac, ze jestem w ciazy; byly plamienia; czulam sie fatalnie (ciagle zimno i wymioty) i seks byl ostatnia rzecza, na ktora mialam ochotę. Nie zmienilo się to przez cala ciaze, ale bawilismy się bez penetracji, bo ja schizowalam, ze jeszcze cos sie stanie. Moj maz nei byl occzywiscie zachwycony, ale tez nie naciskal, bo wiedzial, ze i tak nic nie zdziala, a bedzie tylko mega awantura, ze on jest egoista i mysli tylko jedną częścią ciała. Za to pierwszy seks po porodzie (po ok 8 tyg)- wow, super! az zapomnialam, ze jest taki fajny przez tą całą ciążę.
Teraz natomiast czuję się rewelacyjnie i nie schizuję, dlatego tez nei widzę na razie przeciwwskazan
