• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

sierpniowe ciężaróweczki 2011:D

reklama
Witam wszystkie brzuchatki ..:-)

U nas slonko swieci,nawet cieplo,przydalby sie jakis spacerek ale mi oczywiscie trudno jest sie zwlec z lozka ..:rofl:
a wy tu jeszcze o takich pysznosciach piszecie,paczki,karpatki.. i gdzie tam mi w glowie teraz spacerek .

susumali w tym roku jakos chyba na 3 marca szykujemy paczuszki:-)
 
hej !!!
Wpadłam na momencik zeby się z wami przywitać i przeczytać choć troszke ale tego tak dużo... ale kilka strone mi się udało - choć brak czasu w pracy a w domu siły!!
Altaya ja do gorzowa mam raptem 28 km a do zielonej ponad 100km więc bliżej gorzów a dokładnie strzelce jesli ci cos to mówi:-)

Pisałyście o wadze mi przybyło 1,5km ale za to przed sama ciąża po źle dobranych tabletkach anty dopadło mnie dodatkowe 5km więc przy wzroscie 164cm miałam wagę 63km a przed pierwsza ciaza 53:-(wiec trochę mnie więcej niz 5lat temu!!! i jakoś zgubic nie mogę a na koniec ciązy wazyłam 70km i na drugi dzień po poprodzie straciłam 10kg to był luzik i satysfakcja ze tak szybko poleciało ale coż teraz może być gorzej i więcej kilo!!!
dobra kobietki spadam bo mi się już wpąłt do ksiegownaia nazbierało ... ufff trzeba sie jakos wyrobic do 18tej!!!
papa
 
hej !!!

Pisałyście o wadze mi przybyło 1,5km ale za to przed sama ciąża po źle dobranych tabletkach anty dopadło mnie dodatkowe 5km więc przy wzroscie 164cm miałam wagę 63km a przed pierwsza ciaza 53:-(wiec trochę mnie więcej niz 5lat temu!!! i jakoś zgubic nie mogę a na koniec ciązy wazyłam 70km i na drugi dzień po poprodzie straciłam 10kg to był luzik i satysfakcja ze tak szybko poleciało ale coż teraz może być gorzej i więcej kilo!!!
dobra kobietki spadam bo mi się już wpąłt do ksiegownaia nazbierało ... ufff trzeba sie jakos wyrobic do 18tej!!!
papa
Ho ho agu_la to Ty w km się ważysz..:-DŻartuję oczywiście.No Dziewczyny smaki narobiłyście tymi pączkami...
 
Witajcie popołudniowo dziś :-)
Dobrze Devi z Monilą wnioskowały, że pogoda w łóżku przytrzymała, wstałam dziś o 13.30 :szok: Ale to trochę przez ból głowy i książkę...nie mogłam przerwać czytania...
Wątek kulinakrny wciąż króluje :) Mi wracają apetyty i chęci na gotowanie. Właśnie odpoczywam po pysznym obiadku. Zrobiłam sobie gzikę (ciekawe czy ktoś spoza Poznania wie co to za danie?).

Altaya koleżanka pożyczyła mi 9 książek, które sama dla mnie wybrała. O większości nie słyszałam wcześniej. A ta, którą czytałam do 2 w nocy to "Trzynasta opowieść" bardzo mi się podobała. Teraz czytam "Marinę" Zafona...

Gabinia wszystkiego najlepszego!

Piszecie o kilogramach...mam tak jak Devi - boję się strasznie, że dużo przytyję. Nigdy nie miałam nadwagi, ale też pilnowałam się bardzo, bo nie potrafię sobie odmawiać smakołyków, więc nie wiem jak sobie poradzę z odchudzaniem...ale będę się martwić jak już to nastąpi. Póki co 3kg. do przodu...do magicznej granicy 60kg. której nigdy nie przekroczylam mam coraz bliżej...:crazy:
 
Więc się zdecydowałam. Koniec czytania, czas coś napisać. Mimo późnego tygodnia nie przytyłam, mało jem, więc jak narazie cały czas chudłam, co chyba kłóci sie z prawami fizyki, bo widać już brzuszek :-) ale widać tak ma być, pytałam lekarza i mnie uspokoił. a co do książek to uczepiłam się Pilipiuka i jakoś nie umiem się od niego odkleić. Wsysam wszystkie jego książki, które ma w posiadaniu moja biblioteka. Ale pisze tak fajnie, że śmieję się w głos. Babcia mi mówi, że muszę się dużo śmiać, żeby dziecko nie było markotne, ile w tym prawdy- nie wiem.

byle do tłustego czwartku!

pozdrawiam wszystkich!
 
reklama
Jak odpowiadasz to na dole obok wyślij wiadomośc masz zaawansowana edycja i tam jest taki spinacz i ja tak dodaję fotki. na pewno Ci się uda :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry