Sado maso :-)
Te bole i skurcze, a potem pogryzione sutki i bezsenne miesiace, macierzynstwo w swojej istocie, hahaha.
Ale po kilku latach, na dzien mamy dostalam naszyjnik z mydelka (niebieskiego oczywiscie), nosilam dumnie caly wieczor. A maz dostal dinozaurka z mydelka, tylko mlodszy tak go sciskal, ze mu sie troche rozpuscil, wiec koniecznie chcial go umyc :-) schowam skarby jak wrocimy do domu.
Te bole i skurcze, a potem pogryzione sutki i bezsenne miesiace, macierzynstwo w swojej istocie, hahaha.
Ale po kilku latach, na dzien mamy dostalam naszyjnik z mydelka (niebieskiego oczywiscie), nosilam dumnie caly wieczor. A maz dostal dinozaurka z mydelka, tylko mlodszy tak go sciskal, ze mu sie troche rozpuscil, wiec koniecznie chcial go umyc :-) schowam skarby jak wrocimy do domu.
poplakalam sie ze smiechu jak to zobaczylam, mina mamy najlepsza