cześć babmbaryły!!!!
Jak to dobrze mieć internet!!!! W tych czasach to bez tego jak prawie bez ręki, chore uzależnienie!!!!!
Poczytałam, doczytałam. Ciesze się, że u Was wszystko tak jak mam być. To tak jak i u mnie, tylko nadal roboty od groma, całe dnie się robi, a końca nie widać. Czas ucieka, w te 3 miesiące chcemy skończyć. Mam nadzieje że sie uda.
Co do porodu ja się nie bałam za pierwszym razem i teraz sie nie boje (choc drugi raz gorszy bo juz zna sie ten bol, ale wszystko jest do przezycia) a po porodzie też zadna filozofia, dacie rade, natura wie co robi.
I nie wkrecac sobie że cos moze byc nie tak, bo wszystko bedzie jak trzeba!!!!
Trzeba sobie kolacje jakąś zrobic!