reklama

Sierpniowe mamy 2015

reklama
Borystiatko nie daj sie! ja w ogole hejtuje wszelkich gosci i nie daje sobie nikogo wcisnac juz nawet w ciazy :P

a jak Wy planujecie spac z dziecmi? razem w jednym lozku? w lozeczku i bedziecie wstawiac czy jakas dostawka?
 
spanie z dziećmi bardzo ciekawy temat:-) no myśle że raczej bedzie ciężko się zmieścić

a może dostawka tylko gdzie ja mam sobie ją dostawić:-)

pewnie dzieci odrazu pójdą do swojego pokoju do osobnych dużych łóżeczek - będę wyrodną mamą ale położne twierdzą że pozwolenie im spać w jednym w naszej sypialni bedzie potem bardzo traumatuczne przy ich rozdzielaniu najwyżej na początek tata trochę pośpi z nimi w pokoju
 
Co za wieści! Olka, gratulacje!

Borysiątko - nie dziwię się Tobie. Może po prostu uprzedź, że nic nie będziesz koło nich robić. Też bym zrozumiała na tydzień, ale 2 miesiące??
 
Mój telefon dzisiaj szaleje ;))) Ola GRATULACJE! i teraz tylko zdrówka dla Was :::)))

Borysiatko - nie zgadzaj się na gościa, obyś się czuła po porodzie jak najlepiej, ale to różnie bywa, szczególnie jeśli chodzi o psyche.

Natka - u nas teraz maluch do końca roku będzie z nami w pokoju, obok w łóżeczku, a po Nowym roku przeprowadzimy oboje do swojego wspólnego pokoju. Z Ala miałam tak, że. Jak splkonczyla 3 miesiące spala juz u siebie w pokoiku i to było super, bo wszyscy wyspani, tylko ze ona od razu przwsypiala całe noce. Do 5 rano, bo potem pobudka ;) teraz ma 3 lata i od pół roku codziennie przychodzi do nas spać, nie wyganiamy jej, bo nie wiem jak długo to potrwa, a bardo to lubimy :) no ale to się nie zdarza codziennie i tez nie ma problemu jak ja odniesiemy do swojego pokoju :)
 
No wlasnie. Na kilka dni to jeszcze ujdzie ale tyle czasu. Nawet w gaciach nie mozna sobie wtedy swobodnie pochodzi jak ktos w domu...
Tez sie zastanawiam co ta kobieta mysli wysylajc syna na pobyt u was. Co za egoizm i brak empatii. A twoj m to juz wogole malo domyslny.

Natka ja bym wolala zeby mlody spal u siebie w lozeczku, oczywiscie lozeczko zaraz obok naszego lozka. Ale zobaczymy jak to wyjdzie w praniu.
Chociaz to jest takie przyjemne miec maluszka obok siebie w nocy[emoji7]
Moja corka generalnie spala w lozeczku nawet jak karmilam piersia ale czesto nad ranem zostawala juz z nami w lozku[emoji3]
 
Nasza córka spała w swoim łóżeczku, które było w naszej sypialni do czasu ... ząbkowania. Wtedy jedyne co działało, żeby jakoś przetrwać noc to spanie z nami. I tak została, bo niestety stawiała silny opór przy próbach samodzielnego spania. Udało nam się ją oduczyć dopiero jak miała 4 lata. Teraz mam nadzieję, że synek będzie spał sam, ale wiem, że pomiędzy teorią a praktyką jest wielka przepaść.
 
Co do spania to u nas mała będzie spala w swoim lozeczku w naszym pokoju. Nie popelnie tego błędu i nie będę jej przyzwyczajala do spania z nami. Choć to bardzo wygodne jak dla mnie było. No ale w końcu doszło do tego że mała spala w poprzek łóżka, ja na samym brzegu a mąż na ziemi..no sory bardzo..a później odzwyczaic ją od tego to była tragedia
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry