Hej
Nocka ogolnie ok. Dzieci nie wymiotowaly ale ja sie balam spac ze nie uslysze i co oddech to jak perszing bylam. No ale najwaznieksze ze jest lepiej. Choc rano Viki z miska sie przywital.
Emilek duzo wody wypil w nocy. Obydwoje chca jesc wiec nie jest zle. Jedza wiec suchy chlebk..viki z maslem a Emis suchy bo lubi.
Emis juz zywszy niz wczoraj ale mamusia musi byc caly czas

Nie wiem tylko co im dam jesc w dzien bo ryzu nie mam i nie mam jak do sklepu isc..ale moze Alexa wysle tu pod domem maly sklepik jest.
Alex bardzo pomaga . Sniadanie rano zrobil sobie i Vikiemu psmarowal.. jak trzeba to stoi z miska przy emilku wiwc dobrze ze chociaz on zdrowy jest i pomocny

Do szkoly nie wioze Alexa bo nie bede ryzykowac by mi w aucoe wymiotowali.
Mala cala noc sie wiercila.. a jak lezalam na plecach to czulam jej glowe zaraz pod zebrami.. alez ona jest dluga juz.
A sie zastanawiam chyba jakby lezala glowka w dol tojakby pupvia bylaby nizej niz glowa teraz? Bo ona naprawde wysoko jest juz.
Mialam zamawiac na wyprawke wszystko.. ale nie mam jak wiec czekam az m wroci.
Ah jutro juz m bedzie w domku tylko musze go odebrac z lotniska i mam nadzieje ze dzieci jiz beda zdrowsze.
Milego dnia kpchane i dzieki za wsparcie slowne

dużo daje
