reklama

Sierpniowe mamy 2015

U mnie brzuch czasem skacze i widac jak sie rusza w srodku ale generalnie to on spokojny.
Ale mloda tez sie duzo nie ruszala albo tak mi sie tylko wydawalo a teraz ruchliwa jest az za bardzo [emoji12]

Ja obudzilam sie o 6 i nie moglam juz zasnac. Bede padnieta caly dzien...
 
reklama
Napisalam do Oli. Odpisala :' Wszystko w porządku :) dzisiaj pojde dopiero do dziewczynek to porobię zdjęcia i wysle. Broncie się przed cesarkami jak tylko się da bo dochodzenie do siebie po nich to masakra. Naturalny porod mniej boli :D '
A wiec to tak na lepszy dzień i pocieszenie w kwestii cesarek hahaha :-)
 
Ja kiedyś myślałam ze wole cesarkę to sie męczyć nie trzeba :D ale im jestem bardziej w temacie to bardziej za zwykłym tradycyjnym porodem.. Choć trzeba sie nacierpieć i nastresowac into jakos dam rade :) przynajmniej mam taka nadzieje..
A moj po dzisiejszej rozmowie mi oznajmił ze on wogole nie chce byc przy porodzie.. A ja mu tłumacze ze poród to nie od razu "wypychanie" dziecka i krew i krzyki i wogole.. Ale na początku sa tylko skurcze i rozwarcie i i i czekanie.. A on i tak ze nie i koniec.. No buc jeden. Ja wiem ze on nie moze krwi i mowię mu ze normalnie chce zeby był i mnie wspierał a na koniec po prostu wyjdzie i nikt nid bedzie miał mu za złe.. A ze nie chce byc sama tyle czasu.. Bo tylko jego mam i kto ma mnie wspierać wogole.. Mam nadzieje ze sobie przemyśli..

U mnie prawie druga w nocy i spać nie mogę.. Niewygodnie mi, mimo klimy gorąco, jakos mi nie dobrze i taki posmak w ustach.. :( czy ja wkoncu zasnę :/
 
Ja przechodzę kryzys odnośnie porodu. Już myślałam że się oswoiłam, leżąc w szpitalu ale jednak nie. Będę rozmawiała z lekarzami o znieczuleniu. Nie zdecydowałam jeszcze w którym szpitalu chce rodzić. W tym w którym teraz leżałam na plus jest to, że znam lekarzy, chodze do nich na NFZ, szpital też znam ale: w wypisie popełnili błąd- mała lezała podczas usg posladkowo, w wypisie mam, że główkowo. Inny lekarz mnie badał, inny robił wypis a jeszcze inny podpisał się pod nim.(nie wiem czy to normalne). Po 2 dziewczyna z którą byłam na sali - wywoływali jej poród chyba z tydzień aż w koncu zrobili cesarke - córka prawie 4,5kg i 62 cm, ale dziewczyna nameczyla sie niemilosiernie przez ta oksytocyne.
Co do drugiego szpitala- pracował w nim kiedys mój lekarz prowadzący, dają znieczulenie dla każdej chetnej, ale nie znam tam zupełnie lekarzy ani szpitala. Mam zamair w nast tygodniu wybrac sie tam na zwiedzanie porodówki.
Opinie na forach są podzielone. Jeśli mała się nie odwróci, albo coś wyjdzie mi dziś na rezonansie, że będę musiała mieć niedajboże cesarke to pewnie zdecyduje się na prywatną klinikę w białymstoku.
 
Hej
Nocka ogolnie ok. Dzieci nie wymiotowaly ale ja sie balam spac ze nie uslysze i co oddech to jak perszing bylam. No ale najwaznieksze ze jest lepiej. Choc rano Viki z miska sie przywital.
Emilek duzo wody wypil w nocy. Obydwoje chca jesc wiec nie jest zle. Jedza wiec suchy chlebk..viki z maslem a Emis suchy bo lubi.
Emis juz zywszy niz wczoraj ale mamusia musi byc caly czas :)
Nie wiem tylko co im dam jesc w dzien bo ryzu nie mam i nie mam jak do sklepu isc..ale moze Alexa wysle tu pod domem maly sklepik jest.
Alex bardzo pomaga . Sniadanie rano zrobil sobie i Vikiemu psmarowal.. jak trzeba to stoi z miska przy emilku wiwc dobrze ze chociaz on zdrowy jest i pomocny ;)
Do szkoly nie wioze Alexa bo nie bede ryzykowac by mi w aucoe wymiotowali.

Mala cala noc sie wiercila.. a jak lezalam na plecach to czulam jej glowe zaraz pod zebrami.. alez ona jest dluga juz.
A sie zastanawiam chyba jakby lezala glowka w dol tojakby pupvia bylaby nizej niz glowa teraz? Bo ona naprawde wysoko jest juz.
Mialam zamawiac na wyprawke wszystko.. ale nie mam jak wiec czekam az m wroci.

Ah jutro juz m bedzie w domku tylko musze go odebrac z lotniska i mam nadzieje ze dzieci jiz beda zdrowsze.

Milego dnia kpchane i dzieki za wsparcie slowne ;) dużo daje ;)
 
Cześć :)

Mi ostatnio moja córeczka bombarduje brzuch, że czasem widać jak podskakuje :)
Wczoraj byłam już na drugich zajęciach w szkole rodzenia, dobrze że poszłam do szpitala bo przynajmniej położna mówi jak jest u nich, jak to wygląda :) Za 2tyg będziemy oglądać porodówkę i piętro gdzie już się z noworodkami leży :)

Wczoraj znów się nachodziłam, rano do lekarza, popołudniu na zajęcia.. muszę więcej odpoczywać bo mimo że biorę magnez to w nocy mnie dziś dopadł straszliwy skurcz łydek aż się obudziłam z bólu.. masakra.

Miłego dnia :)
 
Bunia mój m tak samo mi oznajmił, że nie będzie ze mną przy porodzie, bo nie da rady. Jednak mam jeszcze nadzieję, że zmieni zdanie. Chcę, żeby był ze mną przynajmniej na początku.
Akuku Połóż małego spać, jak się uda, a reszcie włącz bajki i leć odpocząć, chociaż na chwilkę, bo nam padniesz. Dobrze, że twój m jutro wraca, to trochę Ciebie odciąży. Pamiętaj, że nosisz małego szkrabka i musisz też o siebie dbać :)
Olka, czekamy na zdjęcia małych!:) I życzymy szybkiego powrotu do domku!:)))
 
reklama
Mój tez na początku nie chciał o tym slyszec. Ale nie dlatego, ze krew czy fe czy cos, tylko dlatego ze po 1. bal się, ze będę go tam wyzywac ( hahahaha :-D) a po 2. ze nie będzie umial mi pomoc no i ze ogolnie to jest spore przezycie. I nawet się już przyzwyczaiłam do tej myśli, już nawet mamie zaczelam mowic ze jak cos to ona idzie ze mna. Az ktoregos dnia się go spytałam jeszcze raz i powiedział, ze chce :-) Niewiadomo na ile to wyjdzie bo wiadomo pracuje, a dziecko nie rodzi się z zegarkiem w reku w wyznaczonym terminie no, ale mam nadzieje, ze się uda.
Bylam dziś na tym badaniu wymazu z posiewu czy jak to tam się zwie :-) No i polozna mowi, ze widać ze upławy niefajne, zolte no i do tego widzi, ze jakiś stan zapalny jest bo zaczerwieniona jestem i bolało jak wkladala wziernik... Także chyba jakas infekcja :-( Gynalgin w ruch i mam nadzieje, ze będzie ok!
Milego dnia dziewoje :*
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry