Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Olka to super wiadomość!! Silne dziewczyny! Cieszę się Waszym szczęściem [emoji8][emoji8][emoji8]
Beata życzę zdrowia dla babci.
Akuku życzę żeby wirus łagodnie się z Tobą obszedł. Dużo pij!!
Lilija my mamy kota. Jest mega kochana, łagodna i delikatna, ale jednego się boję. Otóż ona kocha przytulanie w każdej postaci. Boję się że kiedyś chcąc okazać miłość Juniorowi położy się na nim i go nie chcący udusi [emoji17] Na szczęście jest też bardzo mądra i da się ją nauczyć że tu włazić nie wolno np na blaty w kuchni lub stół więc liczę na to że i łóżeczko i bujaczek ogarnie. Ale wiadomo martwić się będę o tak...
Blerka kciukasy & & & & [emoji4]
Uwaga drogie moje! Patrzcie gdzie wybieram się z mężem w przyszły weekend!![emoji16][emoji16][emoji16]
To w sobotę. A wczoraj mąż zakomunikował mi że w następną niedzielę zabiera mnie na obiad nad morze! Ma darmowe przejazdy pociągiem IC z pracy i powiedział że ostatnie chwile żeby gdzieś wyskoczyć więc nie mam nic do gadania!!![emoji7][emoji7][emoji7]
A ja sie kochane nic nie wyspalam.. Spałam moze z hm 2-3 godziny w nocy, mimo ze klima chodziła to mi gorąco, nie wygodnie, pachwiny nawalaja ze przekręcić sie to katorga juz, nie wygodnie.. Nie wiem czemu tak, ani zasnąć śni spać masakra :/ i akurat to ze mały kopie mi nie przeszkadza w nocy tzn nie wybudza mnie jak śpię ale no ja chce spać !:/ druga noc pod rząd do bani..
Ogólnie wczoraj mi sie śniło ze leżałam w łożku i sie poród zaczął i szybko szybko szpital i wogole i taka dzidzia mała a w domu nic nie gotowe i byłam załamana bo prałam i czyściłam wszystko i wysylalam mojego na zakupy bo nawet pieluch nie mamy a fuj nie chce nawet o tym myślec ale sie obudziłam zlana potem
Ho ho Zuzi to Cie rozpieszcza . Mój też by chciał mnie gdzieś zabrać, często wspomina, ale...nie ma kiedy
Co do kotów ja się boję,że ten młodszy przytulas będzie żle odczytywał ruchy małego i jak Samuś będzie machał nózkami i raczkami to kot bedzie go "atakował" żeby się bawić (mowa o siedzeniu w bujaczku) . Moje koty maja zakaz wskakiwania na meble wszelkiej maści, więc nie boję się,że wskoczą mu do łóżeczka, no chyba że własnie skuszą się machaniem Samuelka
Lilija to prawda. Mam szczęście że trafiłam na takiego faceta. Z nim nigdy mi się nie nudzi. Jest baaardzo pomysłowy np jeśli chodzi o różne okazje jak walentynki itp. I jak widać lubi zaszaleć również bez okazji. Swoje wady oczywiście ma, ale kto ich nie ma [emoji12]Ja na pewno mam więcej [emoji16]
Lilija, miał jechać na 4 tygodnie, czyli początek sierpnia by wracał.
Ja się martwię też o jednego kota (tego co fotę wrzuciłam). Jest przytulakiem, ale trzeba obserwować, bo jak ma dość, to potrafi z łapy strzelić. Tzn zdaję sobie sprawę, że nie ochronie małej przed zadrapaniami, ale będę ją od początku uczyć obsługi kota. Gorzej jest, że nam teraz posikuje w różne miejsca, problemy fizyczne są wykluczone, więc dostaje teraz na "głowę" koci Prozak dobrym skutkiem tego przy okazji jest, że nie będzie odczuwał stresu od przeprowadzki i pojawienia się dziecka, więc jak przyjdzie czas na odstawienie, to powinien być już przyzwyczajony
Mi juz chyba troche lepiej.. zaczynam czuc glod wiec idzie ku dobremu.. choc dzis juz noc nie jem tylko kiesiel i woda i herbatka.
Teraz byle mi ten tydzin szybko zlecial tzn ten i do piatku nast tyg. Bo m do piatku codziennie pracuje.
Bunia mi w noc przed porpdem Oli snilo sie ze ja urodzilam..i tez bylam w wielkim szoku bo nie mam nic..procz ciuszkow. Tzn mam bujaczek i rozne *******ki po emilku.. ale dzuo nadal mi brakuje bo jednak chce troche zmiany