Ale mnie moja mama wkurzyła... jesteśmy z moimi braćmi, bratową i bratankami na stadionie w Gdańsku. Byliśmy na wystawie lego i teraz wszyscy poszli na gokarty. Jest mi żal, że nie mogę jechać, ale w żartach lekko przesadzam z okazywaniem emocji. W sensie teatralna podkówka. No i mówię, że też bym chciała, a mama z tekstem, że trzeba było się zastanowić co chcesz. Tak jakby jedna jazda gokartem była ważniejsza od dziecka. No się poryczałam:/