reklama

Sierpniowe mamy 2015

reklama
Lucalew kciuki oczywiście trzymamy i ja i Ala :D:D

zuzzi wstawie fotki ale jak już będzie gotowe,tzn lazienka o końca. później pokoj chlopcow, nasz i salon :D:D

ja dziś skrecilam dwa krzesła dla dzieci hahaa i ta szafke na pudelka plastikowe dla emilka :D:D

jednak najciezsza prace zrobil m. i w sumie dobrze ze spobie odpocznie teraz. choć szczerze chciałabym już mieć wszystko gotowe i czekac spokojnie na mala. jutro zaczynam 33 tydz już... boje się ze nas zaskoczy..a od kilku dni rozwolnienie mam ;/
dziś do domu autem jechałam na sygnale i wyskoczyłam z auta jak poparzona! m musial po emilka do auta isc... masakra..jeszcze chwila i bym się w aucie... noo wiecie :P...
 
Anney co do kawy to smaki cie nachodzą widzę :D ja bym lody non stop jadła, ale buuu dieta i nie mogę :/
Kawę pije zbożowa rano albo herbatę z sokiem zależy jak noc mi zleci :)

Lucalew trzymam trzymam && kiedy będziesz cos wiecej juz wiedzieć ?

Akuku super ! Widać postępy :) pomału do celu ..

Sugar mi tez sie zdarza czasem ze mi pożre posta i mam nerwa [emoji23]
 
Anney wlasnie byłam ciekawa czy w UK tez to sie tak nazywa..
Robią usg, sprawdzają napięcie mięśni, ruchy, "umiejętności" oddechu płodu, badają płyn owodniowy i podpinają zeby sprawdzić bicie serca.. Trwa to 30min do godziny.. I z każdego z tych czynników jest jakas punktacja i wychodzi ogólna ocena płodu.. Po prostu sprawdzają jakby wszystko, ciekawa jestem jak to naprawde bedzie wyglądać no zobaczymy..
W czwartek mam usg za tydzień zwykle, a potem we wtorek 7go mam wlasnie to BPP i wizytę u lekarza..
 
reklama
Lucalew - również kciuki.
Akuku - u nas wielkie skręcanie mebli może w przyszłym tygodniu. Myślę, że łazienka dzisiaj będzie okafelkowana, mają nam przywieźć panele, żeby poleżakowały i umówiona jestem na rozmowę z ogrodniczką (mamy jakieś 80 m ogródka i na połowie ma być trawa, a chcemy z rolki, żeby szybciej było:))
Anney - wczoraj tak mi twardniał, że aż szału dostawałam...

Wczoraj sobie prasowałam na siedząco drugą partię ubranek (dzisiaj ostatnia!) i poczułam, że jakoś mi dziwnie w lewą nogę, jak skończyłam, patrzę, a tu mniej więcej od połowy łydki w dół - bania! Prawa też, ale mi nie przeszkadzała... Zdziwiłam się, bo tu ani nie gorąco, ani jakoś się nie przemęczałam... Dzisiaj nadal są opuchnięte, ale już nie tak bardzo. A w sobotę wizyta i 35 tydzień! Aha, i w ciucholandzie kupiłam ubranie do porodu. Nie piszę koszula, bo to właściwie bawełniana tunika jest, ale ma spory dekolt, że cycek wyjdzie bez problemu i do połowy uda sięga, więc tyłkiem świecić nie będę. Kupiłam też koszulę już typową do karmienia, a moja mama sprawiła sobie szlafrok, który do szpitala pożyczę. Tak więc oprócz żywieniowo-wodnych gadżetów mam wszystko, trzeba się tylko spakować :) A staniki do karmienia kupię dobrze dopasowane jak się mała urodzi, teraz myślę jutro podjadę do h&m i wezmę jakiś mniej więcej pasujący (mam już taki jeden od szwagierki), głównie żeby do szpitala było i na pierwsze dni. Nie chcę ponad stówy wywalać na coś co może potem nie pasować :/

Miłego dnia kochane!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry