Anney - mam nadzieje, ze jednak w końcu zasnelas

u nas mają się dzisiaj zacząć upały i juz mi się płakać chce

na szczęście m. Dzisiaj na ogródku basen rozłoży, wiec będzie gdzie się chłodzić. Musieliśmy wczoraj chemię basenowa kupić i nowego grilla, bo nam ukradli starego :/
Ale się w marketach przeceny zaczęły

a ja już nie umiem chodzić

(( czlapie jak kaczka i co chwilę musze się zatrzymywać, bo tak mnie krocze boli. Do tego mam zadyszke, ale przy tym nie mam skrupułów, żeby korzystać z pierszenstwa w kolejce i nikt nawet nie ma mi odwagi zwrócić uwagi, hi hi :

) chociaż jakoś mało kulturalna w tym wczoraj byłam

Mały ma już chyba główkę bardzo nisko.
Miałam jeszcze perypetie z sikaniem wczoraj, bo rano oddałam mocz do pojemniczka do badania, a okazało się, że nie mam kluczy z domu, więc musiałam czekać do 15 aż m. z pracy wróci. Chciałam na świeżo się wysiusiac do pojemniczka, ale przez pół dnia nie umiałam, co już myślałam, że pecherz pełny i nie wytrzymam to sikalam po 10 ml. Czyli tylko na dnie. Dopiero przed 21. się udało. .. wyniki mają być rano.
No i dzisiaj do ginekologa

zobaczę co tam u małego. Ja juz torbę spakowane dla siebie, jeszcze tylko rzeczy dla małego musze dopasować, ale najpierw je wyprać musze, na szczęście w koncu kupiłam proszek
