Ah. Zapomniałam wam
Powiedzieć.
Jak byłam w Polsce ten
Miesiąc Temu, byliśmy 2dni na plazy. Piękna pogoda, ciepło, my na strojach kąpielowych, pełne słońce.
Obok nas było małżeństwo z niemowlakiem i takim dwu latkoem.
Okitlaszeni! Niemowlak non stop na rękach, no płakał. Ojciec go 'kolysal' tak, ze myślałam ze mu glowa odpadnie, bo mały tak płakał.
Naubierany!! W śpiochach, czy jak to sie zwie, długi rękaw, długie spodenki ze stopkami, czapka!!!
Tak mi żal tego dziecka było. Podeszłam do nich i mowię, przepraszam, ale nie dziwie sie ze dziecko wam tak płacze, skoro ono sie gotuje! Wy na strojach, rozbeglizowani, a dziecko poubierane jak jesienią.
Przyjrzeli sie na mnie,myślałam ze mi odpyskuja [emoji102] ale nie! Dziewczyna ściągnęła śpiochy.... A tam body.... I zostawiła małego na samym body z kr.rekawem i w tej cholernej czapce (juz siedziałam cicho, bo to i tak sukces

) a mały przestał płakać.
Rzadko kiedy zwracam innym uwagę, ale byłam przerażona, ze dziecku coś sie stanie. A najwyżej by mnie opierniczyli, ze sie wtrącam [emoji16][emoji12]
A tu niespodzianka. Posłuchali.
Błagam was dziewczyny, nie przegrzewajcoe swoich dzieci. To może doprowadzić do tragedii.
Mniejsza szkoda dla organizmu jest wychłodzenie.
(Widać, ze dziś nie mam pracy prawda? Haha
Leze i sie madruje [emoji12])