Hej, my tez dzis dalismy ze sprzataniem. Cala szafa zabudowana na 4m poszla. No prawie, bo zostaly mi jeszcze 3 polki, ale odpoczywam przed finalem. Ogarnelam m. In. polke z narzedziami meza, teraz wiem gdzie kazda srubka lezy. No i zdjelismy wszystko z gory, polowa wyjechala na smietnik. Tam byly cuda z poprzedniego remontu jeszcze :-)
Teraz stanelam przed lustrem i brzuch jakby nizej... I cisnie mnie niesamowicie na dole. Za duzo wlazenia na drabine. Na szczescie pozostale szafy sa mniejsze i czesciej tam zagladam.
Co do zylakow, to tez mnie chyba czeka. Poki co kruchosc naczyn mocno widac. A ja tak lubie cieple kapiele. W saunie nie bylam juz z 10 lat...