Hej dziewczyny,a mnie dzisiaj jakiś dołek złapał, jestem Non stop samą, bo wszyscy w pracy albo gdzie wyjechali, nie ma nawet do kogo się odezwać, m też nie może w pracy przecież ciągle rozmawiać. Chciałabym już małego, miałabym się kim zająć, a jednocześnie nie mamy na to wpływu. Od wczoraj jakiś mniej ruchliwych jest albo wygodniejsze ruchy, że czuć je jak rękę podłoże na brzuchu. Skurcze minęły, tylko krocze mnie boli przy kości jak chodzę, jakby miało mi się rozerwać. Wchodzę tutaj, czytam Was, ale jakoś nie mogę się wziąć za odpisywanie, bo zaraz mi się odechciewa. Najlepiej bym się teraz położyła i zaczęła ryczec.
Akuku- wszystkiego najlepszego dla Alexa
Little- to może zbliża się poród wielkimi krokami

Panikara- ja tak samo mimo, że lusterko w ręku, to trudno mi.
Anney- uważasz, że masaż pomaga? Ostatnio znalazłam w Internecie jak przyspieszyć przyjście dziecka coś takiego i odrazu ooo to coś dla anney i akuku
Borysiatko to super, że niedługo wyjdziecie. Piękna ta twoja lili

Usiula- a jak palce? Bo mi się zrobiły serdelki haha