Blerka - niby lepiej bo przynajmniej wieczorem już sie umie zachować, ale to że mnie w***wie to inna sprawa. Oststnio mu powiedziałam, że nie wiem co się z nim podziało przez te lata...
Czekam aż wyjadą goście, to sie uspokoi, on zawsze *******ca dostaje jak ma ich obok, bo im wszytko wolno.
Wczoraj tylko musiałam ich opierdzielic bo zostawili rozpakowany apap na podnóżku od krzesła a skad Jocha ma wiedzieć, że to nie cukierki (to srebero z tyłu było pozdzierane). I mowie że mają to sprzątać, a A, że to nie jego... noż kurde, to mu powiedziałąm że Alan to jego syn i jeśli on sprzatać nie umie to niech on po nim sprząta....
Brudasy!
Oni nadal śpią a dziś impreza urodzinkowa Josi. O 8.43 rano 3 lata temu przyszedł na świat... i to tak zleciało.....
Dibra jem śniadanie i się zbieram bo musze reszte zakupów do masy tortowej dokupić!!!!
Potem coś koło siebie zrobić bo już nie pamiętam kiedy myłam głowe
Miłego dzia kochane!!!!!