reklama

Sierpniowe mamy 2015

reklama
Podziwiam Was dziewczyny z tymi gośćmi. Ja nie dałabym rady, nie mogę się przemóc żeby koleżanki na kawę zaprosić, taka się zrobiłam aspołeczna całkiem.

Narobiłyście mi smaka tymi tortami i ciastami i chyba ciastka owsiane zrobię, mam nadzieję, że mój beznadziejny piekarnik temu podoła. Mam taką ochotę na domowe wypieki, ale w tym złomie nie mam szans.

Macie może gazy? Mi ciągle się odbija albo drugą stroną, zwłaszcza przy zmianie pozycji.... Wczoraj śmiałam się do M., że normalnie jak krowa ciągle gazy puszczam, a on w śmiech, że jeszcze mleko niedługo będę dawać....
 
Pupui, łącze sie w bólu!
Co
Sie dzieje z tymi młodymi! Jaki brak szacunku. Moja mama
Za ściana! I ja tez nie jestem święta, ale jak juz broilam o dokładnie miało
To ręce i nogi.

Nie wiem o
Co chodzi.
Myśmy pracowali, wokół siebie tez, moj Józio umie włączyć pranie! A oni mnie pytają
Gdzie proszek sie sypie...

Moj m dał im
Prace w knajpie, zeby sobie zarobili. On jako pomoc
W
Kuchni, ma tylko zmywać naczynia i kuchnie, ona kelnerka.
£12/h
On- szef robi ZDjecia bo wszystko tluste jest, syf, wychodzi do
Domu zanim wszystko posprząta. Gdyby nie seba juz po 3dniaxh by go wywalili. Inni kitchen portierzy sprzątają
Po nim i jeszcze raz wszystko zmywają. Trzymają
Go tylko ze
Względu na sebe, zeby
Zarobili i wyjeżdżali.

No i Zenek po płynie ma
Lekko sucha skore na dłoniach.

Siedzą tydzien temu na kanapie i on mowi do niej: wiesz... Piłka od kosza mi
Wypada z rak! Przez ta skore nie mogę jej utrzymać (a ma dosłownie lekko ściągnięta jak po długim zmywaniu)
Ona: oj Zenek! To nie możesz zmywać bo w kosza nie będziesz mógł
Grać!!!
[emoji15][emoji15][emoji15][emoji15][emoji15][emoji15][emoji15][emoji15][emoji15]

Ja wybuchnelam śmiechem.
Pytam ich czy widza, ze coś nie tak jest w tym co
Oni mówią.?!
A oni patrzą na siebie wielce
Zdziwieni-nie, a
Co?

(Tu oczywiscie przedstawiłam, ze raczej norma jest ze sie pracuje, a nie żyje z gry w kosza.
W telegraficznym skrócie)


Blerka hahahaha
Teraz wiem, dlaczego my takie
Bojowe! Comiesięczne rewolucje hahahahah
 
Anney, ja bym im herbatkę zaparzyła. I to jaką pyszną...

A rewolucja blerka rozwaliła mnie an cycyki, aż sie zakrztusiłam prawie...

Ruda, mnie na szczeście nie męczą gazy, chociaż tyle.

Lucere - to ja już nie nażekam, Ty to kobieto masz kociołek dopiero...

Cinamona, mnie na 2 dni też by nie przeszkadzało. A gości też lubie, ale co za dużo to nie zdrowo. zreszta, żeby A sie jeszcze normalnie zachowywał to było by git.

Mnie to się wydaje że faceci też przechodzą menopauzę.....bo normalnie A. czasami na beret to już siada konkretnie. A już nie narzekam. Jakoś to zniosę a potem mam nadzieje, że będę miała spokój jak nic do przyszłego roku.
 
Pupui a kto ich tak zaprasza?
Bo u nas to moj enek wszystkich. Na szczescie on gotuje jak sa goscie.
Jak ich nie ma to genetalnie tez on gotuje ale czasem mi tez sie zdarzy jak no dzisiaj.
 
Lucalew - super wieści. Wszedzie dobrzeale w domu najlepiej!!!

Cinamona u nas te A. ich zaprasza, nie byoby w tym nic zlego jakby on małpiego rozumu przy tym nie dostawał... Z siostra to zażartowal a ona wzieła poważnie, tylko nie pomyslała że może to nie czas na gości, ale ona z tych ciężko myślących.
Ostatnio jak chłopaki przylecieli A. napisał do siostry, (w żarcie) że chłopaki pomylili samolot i zamiast W Newcastle wylądowali w Paryżu...A ona o boże, to gdzie oni będą spali...
No posikaliśmy się ze śmiechu....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry