reklama

Sierpniowe mamy 2015

Borysiatko szkoda że Twój m nie był z Tobą wtedy, ale ważne że się wszystko dobrze skończyło.

Wiem, że mam jeszcze 4tyg, ale mam już dość, jestem tak zmęczona, spałabym cały czas, ale nie dam rady bo nie mogę sobie znaleźć wygodnej pozycji. A tyle rzeczy w domu do roboty, trzeba posprzątać w domu, nawet nie chce mi się odkurzyć ;/

Za to pojawiły mi się pierwsze krople siary, ale na szczęście nie aż tyle żeby był biustonosz mokry.
I od wczoraj bierze mnie na wymioty... eh i znów upał ;/ ... wolałabym już urodzić.

Mimo wszystko miłego dnia dziewczyny.
 
reklama
Dzisiaj wypada 37 tydz wg USG;) Jupi! W końcu sie doczekałam.. Ale te kolejne 3 tyg wydają mi sie wiecznością. Mój M. dla odmiany powiedział mi dzisiaj rano, że jemu sie tak bardzo nie spieszy ;) heh nasza mała do 3 miesiąca płakała bezprzerwy i on obawia sie powtórki z rozrywki ;) tez sie trochę boje. Jak to mówią "najedzony głodnego nie zrozumie" czyli w tym przypadku "wyspany niewyspanego nie zrozumie" ;)).. Teraz mi sie wydaje ze dam pięknie z dwójka rade, ale pamietam jak przy małej płakałam razem z nią po kolejnej nieprzespanej nocy. Podziwiam Akuku... Kurczę jak ty dajesz rade? Bohaterko moja!

Może teraz będzie łatwiej? Może nie będę miała takiej spiny jak przy pierwszym. Nie wiem. Oby... Ale sie boje a raczej zaczynam sie bać.
 
Ruda- najprawdopodobniej TO! Dopakuj torbę.
Niech m jednak nie idzie do pracy.



Ja do 4.30 nie spałam, miałam regularne mocne skurcze, ktore or sobie Żniknely.
Najs.
Najgorsze było to, ze mała sie strasznie dzucala. Dziś na ktg im o tym powiem.
A ja idę dalej spać, bo jestem
Zmęczona

Ruda, trzymam kciuki kochana i masz moj numer w szkrzyncw. Melduj!
 
Nie misza sie zaczynać z dna. Moga byc z kręgosłupa czy z dołu brzucha.
Jak Ewelina pisze, jesli nie mijają przy zmianie pozycji a ich siła rośnie, wiesz conjest.

Ściskam mocno!
 
Ewelinka12 oczywiście ze szukałam przyczyny. Lataliśmy po lekarzach i sprawdzaliśmy co to może być. Najprawdopodobniej były to kołki na które nic nie działało. Tylko noszenie troszkę pomagało. Wypróbowałam chyba wszystkie leki na kołki... Masowanie brzuszka, cuda wianki. Eh.. Podobno mój M. tez tak ryczał ;)
Jakbym teraz miała drugie takie maleństwo, które jest takie absorbujące to nie wiem jak dam rade;)
 
reklama
anney ja tez do 4.30 nie spalam, i od 7 nie spie bo sasiadka tlukla kotlety chyba na podlodze :wściekła/y:, obudzila mi synka i plakal bo sie wystraszyl ze ktos do drzwi tak glosno puka

amor pytam bo jestem ciekawa jak u mnie z drugim bedzie, skaze pewnie tez wykluczylas prawda?? z doswiadczen kolezanek to wieksze problemy z placzem byly u alergikow
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry