Lilijko, moja szyjka była operowana pierwszy raz 10 lat temu. Tez komórki nowotworowe.
Potem miałam dwa delikatne zabiegi wynluszczajace zmiany, do tego wlasnie przez ta operacje, ta bliznę, szyjka niechcąc sie rozwierac była masowana, so sprawiło ze miała gwieździste pęknięcia od strony bioder i one tez sie zabliźniły.
No i te wszystkie blizny jej nie pomagają, nie funkcjonuje do końca jak powinna, w poprzednich ciążach rozwarcia, szew etc. A w tej wyjątkowo długa i piękna była, choc skracała sie momentami.
Dlatego nie moga podać mi zaraz czegoś na skurvE, dopoki nie ma pewności ze ona miękka, bo pójdzie Mi w strZepy. A jeszcze czeka ja zara po urodzeniu wyluszczanie Kom. Nowo, ktore mam
Tera, wiec nie mogę sobie na to absolutnie pozwolić .