Lilijk, kochana dziekuje.
Gdyby nie to, ze wczoraj imały włos nie żywiłam karetki to dobrE.
Mała nakarmiona, ściągnęłam troje guzów z piersi, jeszcze jakieś tam zostały. Mała zaczęła płakać, wiec koszule ściągnęłam i poszłam do niej. W domu
Ciepło. Dotknęłam piersiami łóżeczka i słuchajcie to był jakoś szok.
Dostałam drgawek! Strasznych drgawek. Ręce, nogi, brzuch, szczeka, jakbym była pod prądem. axEly mnie bolec mięśnie. Serce. Zimny pot mnie obleciał. Seba jak mnie zobaczył, stanął jak wryty i zgarnął mnie donlozkani zaczął grzać.
Koc, skorad skór,mowl ze byłam zimna. I tak 20minut sie trzęsłam. Nigdy w życiu czegoś takiego nie przeżyłam.
Raptem strasznie sikać mi sie zachciało, schodzenoparulona do łazienki a mocz mi sam leci.
Piersi zaczęły mnie szarpax, tak piec jakby miały milion igiełek.
Zadzwoniliśmy do szpitala. Mówiła jesli przechodzi tonok, ale so 12na oddział mam iść.
Mówiła, ze xzAsami to zapalenie piersi.
Ale coś takiego???
Czy któraś was czegoś takiego doświadczyła?
Przeszło po 40minjyach. Mięśnie dalej bolą.